Reklama

Deficyt nie zmaleje, wzrośnie do 8 procent

Publikacja: 09.06.2006 08:36

Ferenc Gyurcsany, premier węgierskiego rządu, zwrócił się wczoraj do parlamentu o akceptację swojego programu. Przewiduje, że mimo planowanych oszczędności tegoroczny deficyt może zwiększyć się do 8 proc. produktu krajowego brutto. To bardzo zła wiadomość dla rynku finansowego. Może zrazić inwestorów nie tylko do Węgier, ale także do państw sąsiednich.

Stan finansów publicznych świadczy o tym, jak rządy radzą sobie z wydatkami i przychodami. Inwestorzy kupujący obligacje skarbowe m.in. na tej podstawie starają się ocenić zdolność do wykupu tych papierów.

Węgrzy mają największy deficyt spośród wszystkich państw Unii Europejskiej. Po raz piąty z rzędu nie uda się zrealizować założeń rządu w tym zakresie. Gabinet Gyurcsanya jest pod presją nie tylko Unii Europejskiej, ale cięcia deficytu domagają się też agencje ratingowe i węgierski bank centralny.

W ubiegłym roku deficyt budżetowy na Węgrzech wynosił 6,1 proc. PKB, zaś w tym, według poprzednich prognoz rządu, miał zmniejszyć się do 4,7 proc. Jednak Komisja Europejska szacowała w kwietniu, że dziura w budżecie powiększy się do 6,7 proc. PKB. Teraz okazuje się, że była to zbyt optymistyczna prognoza.

Według Gyuli Totha, ekonomisty Banku Austria Creditanstalt, jedynym możliwym zwiastunem poprawy będzie jeśli w tym roku Węgrzy zdołają "wymieść z kredensu" wszystkie negatywne informacje. Włącznie z odpisami wartości aktywów w zadłużonych spółkach kontrolowanych przez państwo.

Reklama
Reklama

To ogromne rozczarowanie - komentował czwartkową wypowiedź premiera Zsolt Papp, specjalista od rynków wschodzących w londyńskiej placówce ABN Amro. Jego zdaniem, wejście do strefy euro w 2010 nie jest bardziej prawdopodobne niż przedtem. - Zawsze miałem wątpliwości co do zobowiązań rządu w tym zakresie, to się potwierdziło - dodał analityk holenderskiej grupy finansowej.

Gyurcsany szczegóły swojego programu przedstawi jutro. Wcześniej ujawnił, ze zamierza o jedną trzecią zmniejszyć administrację państwową, co dałoby oszczędności 100 mln USD rocznie (20 mld forintów).

Premier deklarował też, że Węgry w 2008 r. będą spełniać kryteria umożliwiające przystąpienie do strefy euro. Aby stało się to możliwe, według obliczeń Ministerstwa Finansów, deficyt budżetowy trzeba zmniejszyć o 700 mld forintów.

Gyurcsany obiecał wczoraj, że do końca 2007 r. zmniejszy deficyt o bilion forintów (4,9 mld USD).

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama