Reklama

Wódki Top Premium rosną na rynku jako jedyne

Importowane wódki sprzedają się z roku na rok coraz lepiej. Z polskich marek wzrost sprzedaży w ostatnim czasie zanotowała tylko Wódka Dębowa

Publikacja: 16.06.2006 08:16

Mimo że rynek wódki w Polsce w ub.r. skurczył się o 6,3 proc., to segment Top Premium jako jedyny wzrósł w tym czasie o 31,5 proc. Wartość całego rynku w 2005 r. wyniosła ok. 6,7 mld zł.

W styczniu 2006 r. sprzedano ok. 172 mln litrów trunku. Z tego ponad 6 mln litrów przypada na najdroższe wódki (w przedziale cenowym od ponad 40 zł do ponad 100 zł za butelkę 0,7 l). Mają one co prawda tylko około 3-4-proc. udział w obrotach (ilościowo), ale to najbardziej perspektywiczny towar. Zdaniem Waldemara Rudnika, szefa Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu i wiceprezesa Sobieskiego, nie można spodziewać się znaczącej poprawy sprzedaży mocnych alkoholi w najbliższym czasie. - Rynek od trzech lat stabilizował się, a ostatnio nieco tracił - mówi W. Rudnik. Dlatego firmy będą w coraz większym stopniu stawiały na promocję trunków wysokogatunkowych i atrakcyjnie opakowanych. To one pozwalają na generowanie najwyższych marż i utrzymanie wyników finansowych producentów i importerów.

- Można się spodziewać coraz lepszych wyników w najwyższej kategorii. Jest to związane m.in. ze wzrostem zamożności społeczeństwa - dodaje Waldemar Rudnik. We Francji ponad 58 proc. klientów jest skłonnych płacić więcej za wyższą jakość.

Lubimy importowane

Wśród najlepiej sprzedających się wódek z klasy "top" są przede wszystkim te importowane: Finlandia (ok. 45 proc. udziałów) i Absolut (ok. 25 proc.). Łączny wolumen sprzedaży zagranicznych marek w styczniu 2006 r. był trzy razy większy niż marek produkowanych i rozprowadzanych w kraju. Co więcej, importowane trunki systematycznie rosną. To gównie ich zasługą jest fakt, że ten segment rośnie. Powodem jest obniżka cen, która nastąpiła dwa lata temu. - Różnica cen między markami międzynarodowymi i krajowymi nie jest już tak znacząca, więc ich popularność rośnie - mówi Agnieszka Szabelska, menedżer marek luksusowych w V&S Luksusowa.

Reklama
Reklama

Między styczniem 2005 r. a początkiem 2006 roku sprzedaż wódek importowantch wzrosła o blisko 9 proc. Marka Finlandia ma już ok. 5 proc. w całym rynku wódki w Polsce i jest ósmą najlepiej sprzedającą się w naszym kraju (choć jedyną w pierwszej piętnastce z segmentu Top Premium). Z kolei Absolut sprzedał u nas w 2005 r. aż o 21 proc. więcej. Dzięki temu staliśmy się siódmym największym na świecie rynkiem dla jego produktów.

Polskie marki tracą

Najpopularniejszą polską wódką z segmentu Top Premium jest Wódka Dębowa - De Chene, produkowana przez niewielką firmę Spoiw-Candi. Ma ona obecnie około 10 proc. rynku w segmencie. Wódka Dębowa jest jedyną z polskich wódek zaliczanych do najwyższej klasy, której sprzedaż rosła na lokalnym rynku w ciągu ostatnich dwóch lat. Jednak kupują ją głównie turyści ze względu na oryginalne opakowanie i nieco drzewny smak. Inne marki, takie jak Bols Excellent, Królewska, Chopin oscylują w okolicach 1 proc. udziałów w segmencie. Chopin, Belvedere czy Wyborowa Single Estate bazują głównie na sprzedaży eksportowej. Za granicę idzie nawet do 80 proc. produkcji.

Jest miejsce na rynku

Jak uważa W.Rudnik, jest jeszcze miejsce, by wprowadzać na rynek kolejne polskie marki z "najwyższej półki". Tym segment luksusowy również różni się od pozostałych, gdzie raczej nowy brand nie ma szans. Rynek wódki jest po pierwsze nasycony, po drugie rozdrobniony. Istnieje na nim ponad 200 marek, ale czołowa dziesiątka generuje dwie trzecie sprzedaży. W Top Premium różnice w sprzedaży są jeszcze większe, ale konkurencja nie tak duża. Dlatego np. Sobieski wprowadził do sprzedaży w kraju swoją markę "top" - Sobieski Estate. Z kolei Bols właściwie poległ, próbując przebić się ostatnio z Soplicą Staropolską.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama