Reklama

Na GPW wzrosty, możliwa ostrożna poprawa nastrojów

WARSZAWA, 19 czerwca (Reuters) - Poniedziałkowe notowania na warszawskiej giełdzie kończą się zdecydowaną zwyżką indeksów, której przewodzi polski potentat paliwowy - PKN Orlen SA. Nastroje inwestorów poprawiają się po tym jak WIG20 osiągnął poziom z listopada 2005 roku, ale obserwatorzy nadal ostrożnie wypowiadają się o końcu korekty.

Publikacja: 19.06.2006 16:41

PKN wspiera to, że po ostatnich zniżkach notowany jest na poziomie sprzed roku, podczas gdy poziom marż rafineryjnych każe oczekiwać bardzo dobrego drugiego kwartału w wykonaniu spółki. Wyraźnymi wzrostami kończą sesję także takie spółki jak Agora SA, banki PKO BP SA i Pekao SA, Bioton SA, czy Globe Trade Centre (GTC) SA.

Uczestnicy rynku tłumaczą to odrabianiem pokaźnych strat - na przykład Agora jest wciąż blisko swego historycznego minimum - lub mało obiektywnymi kursami odniesienia z piątkowego zamknięcia, kiedy to wygasanie kontraktów terminowych skłoniło inwestorów do sztucznego zaniżania notowań wielu spółek.

"Są to próby sprawdzania, czy rynek jest gotów do choć częściowego odrobienia strat. W piątek zakończyło się to zimnym prysznicem, więc i dzisiejsze próby są nieśmiałe. Ponadto, mamy do czynienia z wzajemnym oglądaniem się na siebie przez rynki regionu i dostosowywaniem się ich do siebie" - powiedział makler w DM BZ WBK, Artur Zaręba. Za zwyżkującym PKN podążył kurs jego największego konkurenta, Grupy Lotos SA, ponieważ rada nadzorcza zdecydowała oddalić znad spółki widmo zwolnienia prezesa Pawła Olechnowicza. Natomiast wzrost KGHM Polska Miedź SA skutecznie ogranicza spadek cen miedzi.

Z dobrej koniunktury skorzystał debiutujący dziś na warszawskiej giełdzie portal finansowy Bankier.pl, którego akcje wzrosły o ponad pięć procent. Na rynku generalnie brak jednak zdecydowania ze strony graczy.

"Paniczne odruchy zostały już chyba opanowane. Podaż jest już raczej wyłapywana przez inwestorów, choć nieśmiało, bowiem ci, którzy ostatnio próbowali 'łapać dołki' byli karceni przez rynek" - powiedział Zaręba.

Reklama
Reklama

"W najlepszym razie korektę mamy już za sobą i poziom 2.450 punktów na WIG20 określił dno indeksu. Ale w gorszym wypadku pozostało jeszcze jakieś 20 procent spadków, czyli 200 punktów od pułapu 2.450" - dodał zarządzający w DWS TFI, Jarosław Niedzielewski.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama