O wyższą dywidendę minister walczył też w mniejszych firmach, jak Mennica, gdzie wnioskował o 5 zł dywidendy (ostatecznie uchwalono 2 zł na akcję). Dzięki tej decyzji Zbigniew Jakubas, który kontroluje Mennicę, wysunął się na drugie miejsce pod względem pobieranej dywidendy wśród inwestorów indywidualnych.
Sceptycy twierdzą, że skuteczne drenowanie firm
z udziałem Skarbu Państwa
z gotówki zmniejsza szansę na to, że na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych przybędzie prywatyzowanych firm. Tymczasem to one przecież stanowią czołówkę
płatników dywidendy:
na czele z KGHM, PKN Orlen
i Telekomunikacją Polską.
Fundusze zyskują
na dywidendach
Dywidendy wypłacane przez spółki mają wpływ na stopę zwrotu funduszy
inwestycyjnych, które je otrzymują. Nie jest to jednak wpływ znaczący.
- Dywidenda księgowana jest jednorazowo. Następuje to w dniu, w którym akcje danej spółki po raz pierwszy notowane są bez prawa do dywidendy. Traktowana jest ona jak przychód i powiększa aktywa netto funduszu
- wyjaśnia Zbigniew Czumaj, dyrektor Departamentu
Księgowości Funduszy
w Pioneer Pekao TFI.
- Teoretycznie o kwotę
dywidendy powinien
zmniejszyć się kurs otwarcia spółki tego dnia - dodaje. Dla funduszu liczy się jednak kurs zamknięcia (lub kurs, który jest tak traktowany z punktu widzenia wyceny jednostki uczestnictwa), a ten zależy od sytuacji na rynku. Jeżeli
tego dnia spółka wzrośnie, fundusz zarobi jednocześnie na dywidendzie oraz na
wzroście wyceny spółki. W Polsce fundusze nie płacą podatku od dywidend.
Przyjęliśmy hipotetyczny portfel funduszu
o wartości 100 mln zł, który inwestuje w spółki z WIG20 i odwzorowuje skład indeksu (w przypadku firm, których udział przekracza 10 proc., przyjęliśmy, że wynosi on
10 proc., ze względu na limity inwestycyjne). Opierając się na informacjach dotyczących dywidend wypłacanych
przez spółki z WIG20 z zysku za 2005 r. i ich wycenach
z 29 czerwca, można
szacować, że w sumie
z tytułu dywidend fundusz
otrzyma 3,7 mln zł
(to 3,7 proc. jego aktywów).
To niewiele, biorąc pod
uwagę, że z dnia na dzień
wyceny jednostek funduszy akcyjnych, z powodu wahań na Giełdzie Papierów Wartościowych, mogą się
zmieniać o kilka procent.
Akcjonariusze oczekują większych dywidend:
rynek spełnia ich życzenia
Największe światowe spółki - po latach stagnacji - wypłacają coraz wyższe dywidendy. - Zaczynamy wychodzić
z dołka - komentuje sytuację na rynku analityk Standard
& Poor, Howard Silverblatt.
Wyższe dywidendy wypłacą swoim akcjonariuszom
również spółki wysokich technologii, które do niedawna
reinwestowały większość
zysków. - Na razie jedna tylko trzecia z tych przedsiębiorstw wypłaca dywidendy, ale
tendencja jest wzrostowa - mówi Silverblatt. Firmy
z innych branż są bardziej
hojne. Wśród przedsiębiorstw wchodzących w skład
amerykańskiego indeksu S&P 500, 77 proc. daje swoim udziałowcom dodatkowy zastrzyk gotówki. Podczas gdy w 2000 r. stopa dywidendy wśród spółek tworzących ten barometr rynku wynosiła 1 proc., teraz osiąg-nęła 1,9 proc. Wciąż nie jest to wysoki wskaźnik, ponieważ przeciętnie od 1926 r. kształtował się on na poziomie 3,8 proc.
W ubiegłym roku wzrosła po raz pierwszy od 2002 r. liczba spółek, które Standard & Poor`s umieścił w zestawieniu "Dividend Aristocrats"
(obejmuje przedsiębiorstwa, które wchodzą do indeksu S&P 500 i od 25 lat co roku
wypłacają coraz wyższą dywidendę). Wzrost liczby firm znajdujących się w zestawieniu jest na razie skromny
(liczba podmiotów podniosła się z 56 do 57), ale ze względu na długoterminowy charakter ujęcia, może oznaczać zmianę trendu na rynku.
- Dywidenda jest postrzegana jako swego rodzaju "kotwica" zabezpieczająca przed ewentualnymi stratami. Inwestorzy rozglądają się więc za spółkami, które oferują coś więcej niż tylko zysk kapitałowy - twierdzi Silverblatt. Jego poglądy potwierdzają wyniki spółek wchodzących w skład indeksu S&P. Notowania tych, które wypłacały dywidendę, spadły w maju o 2,3 proc.,
podczas gdy akcje przedsiębiorstw, które cały zysk
zatrzymywały dla siebie,
obniżyły się aż o 4,7 proc.
Potwierdzeniem faktu,
że spółki wypłacające dywidendę rosną szybciej, jest
badanie przeprowadzone przez prof. Jeremy Siegela. W książce "The Future for
Investors" ("Przyszłość dla
inwestorów") pisze on,
że notowania akcji firm
z indeksu S&P 500, wypłacających największe dywidendy w latach 1957 -2003, były
średnio co roku o 3 pkt proc. wyższe niż łącznie wszystkich podmiotów z tego indeksu.
Ken Little, autor kilku
książek na temat inwestowania, ostrzega jednak, że kupno walorów spółki, która wypłaca w danym momencie wysoką dywidendę, może być
nietrafioną inwestycją. "Pod płaszczykiem wysokiej dywidendy, może się kryć przedsiębiorstwo o słabej
kondycji finansowej "- pisze.
Dla "miłośników" spółek
wypłacających wysokie dywidendy powstają ostatnio specjalne indeksy giełdowe, które zrzeszają firmy przyznające swoim udziałowcom najwyższe procentowo kwoty z zysku. W kwietniu 2005 r. został uruchomiony Euro Stoxx
Select Dividend 30.
W jego skład wchodzą spółki z indeksu Dow Jones Euro Stoxx, których stopa
dywidendy stale rosła
w ostatnich 5 latach,
a stosunek wysokości
wypłaconej dywidendy
do zysku był nie niższy
niż 60 proc. Od 1 marca tego samego roku uruchomiony
został również DivDAX, który skupia połowę największych niemieckich koncernów z indeksu DAX, najhojniej rozdających swoim akcjonariuszom zarobione pieniądze.
źródło: St. Petersburg Times, Chicago
Tribune, TMF Gambit, handelsblatt.de