Reklama

Rok podwójnej władzy w nadzorze bankowym

Pracownicy nadzoru bankowego będą mieć dwóch niezależnych szefów. Skomplikuje to działanie Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego

Publikacja: 15.07.2006 08:22

Projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad którym pracowała w ostatnich kilku dniach sejmowa Komisja Finansów Publicznych, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu trafi do II czytania. Komisja wprowadziła dwie istotne zmiany. Jedna z nich dotyczy biura rzecznika ubezpieczonych, które nie zostanie zlikwidowane. Druga - znacznie ważniejsza - wiąże się z nadzorem bankowym.

KNB później w supernadzorze

Posłowie postanowili, że Komisja Nadzoru Bankowego zostanie włączona do nowej instytucji od stycznia 2008 roku, a nie, jak planowano, od stycznia 2007 r. Jednocześnie, wraz z wejściem w życie ustawy, przewodniczącym KNB będzie szef nowego nadzoru. Teraz na czele Komisji stoi prezes NBP, który w nadzorze bankowym pozostanie, ale tylko jako jej członek. - Inaczej mówiąc, Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego będzie musiał słuchać dwóch panów, bo GINB podlega pod NBP. Taka dwuwładza może skomplikować funkcjonowanie KNB - mówi Andrzej Jakubiak, członek zarządu NBP.

Za odłożeniem terminu likwidacji KNB opowiadało się środowisko bankowe. Z jednej strony oznacza to, że banki będą wysyłać sprawozdania do dwóch instytucji. Z drugiej - oddala o rok konieczność dodatkowych kosztów, które sektor bankowy będzie musiał ponieść na rzecz nowego urzędu. Do tej pory KNB było finansowane ze środków Narodowego Banku Polskiego. Teraz banki będą wpłacać do kasy tej instytucji około 0,024 proc. aktywów.

Mało zmian

Reklama
Reklama

Komisja Finansów Publicznych nie zgodziła się na zwolnienie banków spółdzielczych z opłat na KNF do 2010 roku. Marian Banaś, wiceminister finansów, powiedział, że obciążania będą w tym przypadku niewielkie. Innego zdania byli przedstawiciele banków spółdzielczych. Ich zdaniem, kilkanaście milionów złotych w skali roku będzie znaczącą kwotą.

Przepadła poprawka zgłoszona przez SLD i PO dotycząca powoływania przewodniczącego KNF nie przez premiera, ale na wspólny wniosek prezesa NBP oraz przedstawiciela Ministerstwa Finansów.

Kontrowersje wzbudziła także chęć włączenia do instytucji, które podlegałyby nadzorowi KNF, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Nie rozstrzygnięto natomiast pytania o sytuację prawną, w jakiej znajdą się pracownicy likwidowanych urzędów. Pojawiła się propozycja wykreślenia wszystkich artykułów regulujących tą kwestię. Poprawki do tej części ustawy obiecało wnieść SLD w II czytaniu.

Komentarz

Eugeniusz Laszkiewicz

prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych

Reklama
Reklama

Obciążenie banków słabych kapitałowo nie jest chyba

celem tej ustawy

Według naszych szacunków, banki spółdzielcze musiałyby wpłacać łącznie 13,5-14 mln zł rocznie do Komisji Nadzoru Finansowego. To duża kwota dla sektora spółdzielczego. W Polsce jest 585 banków spółdzielczych, wiele z nich to instytucje niszowe, obsługujące głównie rolników. Obciążenie banków tak słabych kapitałowo nie jest chyba celem tej ustawy. Przesunięcie o 3 lata - do 2010 roku - daty wprowadzenia opłat z tytułu nadzoru byłoby rekompensatą ze strony rządu dla banków spółdzielczych za skrócenie czasu na osiągnięcie przez te instytucje

1 mln euro progu kapitałowego.

Paweł Pelc

wiceprzewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd

Reklama
Reklama

Oddala się integracja nadzoru ubezpieczeniowego

Pozostawienie biura rzecznika ubezpieczonych to, w mojej ocenie, duże nieporozumienie. Oznacza to, że integracja nadzoru ubezpieczeniowego, zapoczątkowana w 2004 r., przedłuży się. Dodatkowo, skargi, które będą kierować klienci do rzecznika ubezpieczonych, nie będą mogły być od razu uwzględniane przez nadzór.

Z kolei za przesunięciem włączenia do KNF nadzoru bankowego przemawia istotny argument. Zgodnie z deklaracjami przedstawicieli NBP, w przyszłym roku ruszy system rachunkowości zarządczej w banku centralnym. Pozwoli to określić

rzeczywiste koszty, jakie NBP przeznacza na funkcjonowanie GINB.

To powinno ułatwić oszacowanie ostatecznego poziomu wpłat,

Reklama
Reklama

które będą wnosić banki do nadzoru.

Jerzy Bańka

prawnik Związku Banków Polskich

To źle, że SKOK-i będą

poza nadzorem

Reklama
Reklama

Komisja Finansów Publicznych nie wprowadziła zbyt wielu

zmian w projekcie. Przesunięcie terminu włączenia nadzoru bankowego do Komisji Nadzoru Finansowego o rok jest dobrą decyzją.

Pozwoli to na bezkolizyjne wdrożenie Nowej Umowy Kapitałowej

i dostosowanie się banków do reguł nowej instytucji.

Negatywnie oceniam odrzucenie postulatu objęcia nadzorem

Reklama
Reklama

całego rynku finansowego, w tym także SKOK-ów i agencji

finansowych, takich jak np. Provident. Te instytucje powinny

podlegać nadzorowi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama