Reklama

Sklejka-Pisz powiększy moce, a potem ktoś ją przejmie

Skarb Państwa nie chce zwlekać z prywatyzacją jednego z największych producentów sklejki w Polsce. Spółka może zadebiutować na GPW w ciągu paru miesięcy

Publikacja: 17.07.2006 09:54

Tydzień temu MSP podało ogólny zarys planu prywatyzacji Sklejki-Pisz. Szczegółów na razie skąpi.

Im szybciej, tym lepiej

Państwowa firma ma najpierw trafić na giełdę. Skarb Państwa sprzeda mniejszościowy pakiet akcji. Firma wyemituje też nowe walory. Mają być warte ok. 10 mln zł. Realnie czy nominalnie - tego MSP nie precyzuje. Następnie pakiet kontrolny (51 proc.) zostanie sprzedany inwestorowi strategicznemu, który zostanie wyłoniony po negocjacjach.

Zdaniem przedstawicieli MSP, prywatyzacja będzie przebiegać sprawnie. - Obecne plany ministra zakładają wprowadzenie Sklejki-Pisz na giełdę jeszcze w tym roku - dowiedział się "Parkiet" w biurze prasowym MSP. Jest to możliwe. MSP właśnie kończy wyceniać spółkę, a jego doradca giełdowy przygotowuje prospekt emisyjny. Dopiero na przyszły rok zaplanowano pozyskanie dla firmy inwestora strategicznego.

Waluty stopiły zysk

Reklama
Reklama

Zdaniem Tadeusza Banacha, prezesa Sklejki-Pisz, spółka rywalizuje z Pagedem-Sklejka o pozycję lidera na rynku. - Ale my zawdzięczamy to miejsce produkcji tylko jednego zakładu, a Paged aż trzech - podkreśla prezes Banach. Państwowa spółka zarządza fabryką w Piszu, zatrudniającą 750 osób i produkującą ponad 40 tys. m3 sklejki rocznie. Oprócz tego zajmuje się również jej obróbką. Ok. 70 proc. produkcji sprzedaje za granicą, przede wszystkim w Unii Europejskiej i USA. Dlatego jej wyniki są wrażliwe na wahania kursów walutowych. W zeszłym roku odbiły się one negatywnie na poziomie zysku netto. W 2005 r. Sklejka-Pisz zarobiła na czysto tylko 3,2 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 5,3 mln zł. W tym czasie spadły też jej przychody - z 99 do 98 mln zł. Tegoroczne prognozy pozwalają jednak na optymizm. Zarząd szacuje, że firma zarobi w 2006 r. ponad 4,5 mln zł, przy 105 mln zł sprzedaży.

Kto powalczy o fabrykę?

Spółka potrzebuje pieniędzy przede wszystkim na inwestycje w moce produkcyjne. - Teraz wykorzystujemy je prawie w 100 procentach - twierdzi Tadeusz Banach. Konieczna jest modernizacja maszyn oraz rozbudowa zakładu w Piszu. W ciągu ostatnich kilku lat firma przeznaczyła na ten cel kilkanaście milionów złotych. Zamierza dalej inwestować.

Sklejka-Pisz nie planuje przejmować przedsiębiorstw z branży. Sama zostanie wkrótce sprzedana inwestorowi. Kto stanie do negocjacji? Kiedyś zainteresowania państwową firmą nie krył giełdowy Paged. Teraz deklaruje jedynie, że przeanalizuje warunki oferty. O wykupie firmy myślą też jej pracownicy. Zawiązali w tym celu specjalną spółkę. Nie wiadomo jednak, czy pozwolą im na to możliwości finansowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama