Reklama

Ropa naftowa znów drożeje, a koncerny zarabiają krocie

Kwartalny zysk koncernu BP osiągnął rekord - 7,27 miliarda dolarów. Brytyjski potentat paliwowy może szykować się na kolejne, bo ropa znów drożeje

Publikacja: 26.07.2006 08:30

Ceny ropy naftowej w Nowym Jorku ponownie przekroczyły próg 75 dolarów za baryłkę (w Nowym Jorku płacono po 75,44 USD). Wpływ na to miała przede wszystkim deklaracja premiera Izraela Ehuda Olmerta, który nie zamierza zaprzestać ataków na siły Hezbollahu w Libanie. Nie udało się go do tego przekonać amerykańskiej sekretarz stanu Condoleezie Rice, która przyjechała do Izraela, by załagodzić konflikt.

Sytuacja sprzyja

W II kwartale ropa w Nowym Jorku kosztowała średnio 70,66 USD za baryłkę, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Wzrost cen to woda na młyn dla koncernów wydobywających i przetwarzających ropę, które mogą zarabiać coraz więcej.

Jako pierwszy z paliwowych gigantów wynikami za II kw. pochwalił się wczoraj brytyjski BP. Przeszły oczekiwania analityków. Koncern zarobił na czysto 7,27 mld USD, czyli ok. 30 procent więcej niż w takim samym okresie przed rokiem. Przychody skoczyły o 24 proc., do 72,4 mld USD. A mógł zarobić jeszcze więcej, gdyby umiał lepiej wykorzystać sytuację na rynku ropy - tłumaczyli wczoraj analitycy. Pomijając m.in. wzrost wyceny rezerw surowcowych, koncern zarobił 6,11 mld USD, w porównaniu z 5,81 mld USD rok wcześniej. Prognozy ekspertów mówiły o 5,98 mld USD zysku.

Miliard na dobę

Reklama
Reklama

Z prognoz wynika, że inny brytyjski koncern, Shell, (sprawozdanie ukaże się jutro) zarobił w II kwartale 6,2 mld USD, o 19 proc. więcej niż przed rokiem. Natomiast biorąc pod uwagę sześć największych notowanych na rynku publicznym koncernów z tej branży (BP, Shell, francuski Total oraz amerykańskie ExxonMobil, ConocoPhilips i Chevron), ich łączne zyski mogły wzrosnąć o 23 proc. i osiągnąć zawrotne 33 miliardy dolarów - szacują eksperci JP Morgan Chase. To też byłby rekord. Suma byłaby większa niż na przykład kwartalny produkt krajowy Wenezueli.

Prognozy wskazują również, że ExxonMobil prawdopodobnie zapisze się w annałach jako pierwsza amerykańska firma, której przychody rosły w ciągu kwartału w tempie ponad miliarda dolarów na dobę.

Szef BP odejdzie

Akcje BP spadły wczoraj o ok. 0,5 proc. Ich posiadaczy mogły zmartwić dwie informacje. Uszkodzona przez huragany największa platforma wydobywcza Thunder Horse na Zatoce Meksykańskiej nie wznowi pracy w tym roku, bo wydłuża się jej naprawa. Drugą złą wiadomością była zapowiedź dymisji dyrektora generalnego koncernu Johna Browne?a, który chce odejść w 2008 r. Wówczas skończy 60 lat i zgodnie z polityką koncernu powinien przejść wtedy na emeryturę. Część inwestorów liczyła, że zostanie w firmie dłużej, lecz według spekulacji brytyjskiej prasy dymisję w przewidywanym terminie wymusił na nim szef rady nadzorczej Peter Sutherland.

Reuters, Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama