Reklama

Kursy małych spółek rosną szybciej w trakcie hossy

Rosnące tempo wzrostu gospodarczego i związana z tym poprawa zysków lub oczekiwanie na taką poprawę sprawiły, że inwestorzy chętnie kupowali akcje małych spółek

Publikacja: 31.07.2006 09:46

W trakcie hossy zapoczątkowanej w 2003 roku kursy małych spółek rosły w dwóch etapach. Pierwszy związany był z wejściem Polski do UE. Zakończył się pod koniec kwietnia 2004 roku, wraz z osiągnięciem przez indeks WIRR najwyższego poziomu w historii - 4569,1 pkt. Drugi, związany z coraz szybszym tempem rozwoju gospodarczego, rozpoczął się w maju 2005 roku, a jego kulminacja przypadła właśnie na pierwsze miesiące 2006 roku. Sesję 11 maja 2006 roku indeks WIRR zakończył na poziomie 10 309,5 pkt i jest to obowiązujący do dziś rekord wszech czasów. W momencie kształtowania wierzchołka roczna zmiana indeksu małych spółek przekraczała 150 proc. Wyższa w historii była tylko dwa razy - kiedy kończył się długoterminowy trend wzrostowy w 1997 roku i w kwietniu 2004 roku, gdy dyskontowaliśmy korzyści związane z wejściem do UE. Fundamentalnego uzasadnienia dla drugiej fali hossy dostarczyła roczna dynamika produkcji przemysłowej w maju 2005 roku na poziomie 19 proc.

Spółką, która w pierwszym półroczu najbardziej skorzystała na sprzyjających warunkach, okazał się Kopex. Kurs akcji firmy zajmującej się generalnym wykonawstwem inwestycji w górnictwie i energetyce wzrósł ponad o 200 proc. Za zwyżką notowań stoją nie tylko najlepsze wyniki w historii (wysokie ceny surowców energetycznych znacznie poprawiły kondycję przedsiębiorstw, które są odbiorcami usług Kopeksu), ale także przejęcie kontroli nad spółką przez Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne. Wcześniej Kopeksem władał Skarb Państwa. Warto zwrócić uwagę, że stopa zwrotu za sześć miesięcy 2006 roku niemal pokrywa się z różnicą wystźpującą między zamknięciem ostatniej sesji czerwca i pierwszych giełdowych notowań spółki. Oznacza to, że w przeszłości akcjonariusze Kopeksu nie zawsze mieli powody do zadowolenia. Podobnie jak zwycięzcy w kategorii dużych (KGHM) i średnich (Stalprodukt) spółek firma osiąga istotnie gorsze wyniki, kiedy obniża się tempo wzrostu gospodarczego. To pociąga za sobą z reguły spadek kursu.

Nie tylko w przypadku Kopeksu długoterminowe stopy zwrotu (rozumiane jako różnica między kursem na koniec czerwca i zamknięciem pierwszej sesji) niewiele przewyższają lub są niższe od zmian kursu w pierwszym półroczu 2006 roku. Dla spółek, które pojawiły się na giełdzie przed 2000 rokiem, tylko kurs Almy, Wólczanki i Zrewu wciąż będzie zdecydowanie wyższy od momentu zamknięcia pierwszej sesji, jeśli odjąć od niego zwyżkę z pierwszej połowy 2006 roku (także nieuwzględnionego w klasyfikacji z powodu zbyt niskich obrotów ZPUE). Powyżej zakończenia pierwszych notowań utrzyma się jeszcze Kopex i Instal Kraków, ale już sprowadzony do poziomu z końca 2005 roku kurs Lenteksu będzie niższy od zakończenia pierwszych giełdowych notowań o 59 proc., Mostostalu Warszawa o 7 proc., Ferrum o 24 proc., Milmetu o 28 proc., Prospera o 53 proc., Pagedu o 10 proc., MNI o 33 proc., Strzelca o 65 proc., Polnordu o 18 proc. i wreszcie Stalexportu o 94 proc. To zestawienie dobrze obrazuje, jak zmienne bywają notowania małych spółek, i potwierdza, że mniejsze przedsiębiorstwa na ogół gorzej znoszą spowolnienie gospodarcze niż duże firmy.

Wracając do wzrostu kursów małych spółek w pierwszym półroczu - za plecami Kopeksu uplasowały się prowadząca sieć delikatesów i hurtowni artykułów chemicznych Alma Markets oraz Zachodni NFI, fundusz powołany w ramach Programu Powszechnej Prywatyzacji, który ma zamiar rozwijać działalność deweloperską.

Za czołową trójką - pierwszy z niedawnych debiutantów, DM IDM. Regularna poprawa wyników finansowych sprawiła, że wartość rynkowa pierwszego domu maklerskiego na GPW przekroczyła już połowę kapitalizacji DZ Banku i Nordei, dwóch najmniejszych giełdowych banków. Aktywa Nordei wynoszą 5,9 mld zł, DM IDM 107 mln zł. Pierwszą piątkę zamyka Lentex, w przypadku którego zwyżka notowań stoi w sprzeczności ze słabymi wynikami finansowymi. Po zakończeniu 2005 r.pod kreską także w pierwszych trzech miesiącach br. spółka poniosła operacyjną stratę. Inwestorzy nadzieje na zyski wiążą z pojawieniem się w składzie największych akcjonariuszy udziałowców, obecnych także w Lubawie, która na przełomie 2005 i 2006 r. znajdowała się w silnym trendzie wzrostowym. Na razie pojawienie się nowych akcjonariuszy wykorzystały do sprzedaży akcji Lenteksu krajowe instytucje finansowe.

Reklama
Reklama

Za czołową dziesiątką odnaleźć można firmy, za akcje których jeszcze przed trzema laty inwestorzy nie chcieli zapłacić nawet złotówki. Kurs walorów MCI przez cały praktycznie 2002 rok wyrażany był w groszach, na przełomie 2002 i 2003 roku poniżej granicy 1 zł znalazły się też walory Ferrum, których kurs zbliża się obecnie do 20 zł. W grupie skrajnie niedocenianych spółek znajdowały się także walory Pagedu. Z drugiej strony wskazać można walory Stalexportu, które w przeszłości wyceniane były nadmiernie optymistycznie. W latach świetności spółka wchodziła w skład indeksu WIG20 (ostatni epizod związany z obecnością w indeksie dużych spółek wynikał z niezwykle wysokich obrotów akcjami tej spółki). W tym wypadku ostatnia hossa nie była w stanie zbliżyć kursu do poziomów z przeszłości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama