W czwartek o godzinie 17:10 za euro płacono 3,8860 zł, a za dolara 3,0202 zł.
Kolejny dzień złoty spędził blisko wsparcia przy 3,86 i oscylował w bardzo ciasnym zakresie. Najniższe poziomy na EURPLN notowane były rano, po południu złoty się osłabił w okolice 3,88.
Dane z Europy na temat inflacji oraz produkcji przemysłowej odbiły się bez echa na złotym i nieznacznie na notowaniach EURUSD, który dość szybko powrócił w okolice 1,2870.
Trudno ocenić sentyment do naszego regionu, gdyż najsłabiej zachowywał się złoty, forint był stabilny, a korona lekko się umacniała. Indeksy giełdowe notowały niewielkie spadki lub bardzo małe plusy.
Nadal pozostajemy w konsolidacji, prawdopodobnie inwestorzy chcą poczekać do danych na temat produkcji przemysłowej z podejmowaniem odważniejszych decyzji.