Reklama

Włoski rząd zapowiada nową falę prywatyzacji

Na sprzedaż przeznaczone są tym razem przede wszystkim nieruchomości, bo największe spółki zostały już sprywatyzowane

Publikacja: 05.09.2006 08:52

Romano Prodi poinformował, że jego rząd analizuje możliwości sprzedaży państwowego majątku. - Nie mamy nic przeciwko prywatyzacji i aktualnie sprawdzamy, jakie aktywa warto zaoferować na rynku - stwierdził włoski premier w jednym z wywiadów. - Transakcje zostaną przeprowadzone w przemyślany sposób i będą dotyczyły przedsiębiorstw i nieruchomości - sprecyzował. Chociaż będą licytowane głównie budynki i działki, to pod młotek mogą pójść udziały nawet w takim gigancie, jak koncern energetyczny Enel, który jest największym producentem prądu w kraju i trzecim w Europie.

Co na sprzedaż

Włochy w ciągu ostatnich 10 lat spieniężyły już państwowy majątek wartości 100 mld euro. Sprzedane zostały m.in. akcje spółki naftowej Eni, Enelu, Telecomu Italia i linii lotniczych Alitalia. Teraz włoski rząd chce się pozbyć w pierwszej kolejności terenów powojskowych i powierzchni biurowych. Wielkość planowanych transakcji oraz to, jaka część państwowego majątku zostanie sprzedana, jest jeszcze wielką niewiadomą, jednak - jak wynika z ksiąg - wartość państwowych nieruchomości przekracza 1,5 bln euro.

Prywatyzacja jest sposobem na pozyskanie dodatkowych funduszy, które wpłyną na zmniejszenie zadłużenia państwa. Prodi zapewnia, że w przyszłym roku rząd zmniejszy wydatki o 15 mld euro, co pozwoli na ograniczenie deficytu budżetowego do 3 proc. PKB i spełnienie kryteriów z Maastricht. W dalszej perspektywie, do 2011 r., premier planuje redukcję długu publicznego (który jest teraz największy spośród wszystkich krajów europejskich i wynosi 107,7 proc. PKB) do 100 proc. PKB. - To poważny i jednocześnie wykonalny plan, który da się zrealizować w średnim okresie. Nie można naciskać na nas, byśmy zredukowali zadłużenie natychmiast, bo jego restrukturyzacja wymaga reform strukturalnych - uważa premier.

Grozi obniżka ratingu

Reklama
Reklama

Standard & Poor`s zapowiedział, że jeżeli kraj nie podejmie kroków zmierzających do poprawy kondycji finansowej państwa, może się liczyć z już drugim od czasu wejścia Włoch do strefy euro obniżeniem wiarygodności kredytowej. Na razie agencja ratingowa szacuje, że deficyt budżetowy Włoch osiągnie 4 proc. PKB, a dług publiczny będzie rósł dalej, w miarę wzrostu kosztu jego finansowania na skutek podwyżek stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny.

Bloomberg

Dług znów rośnie

Dług publiczny Włoch spadał do 2004 r., ponieważ państwo posiłkowało się prywatyzacją największych krajowych spółek. Próba sprzedaży przez rząd Silvio Berlusconiego poczty, telewizji Rai oraz

innych podmiotów za łączną sumę ok. 100 mld euro nie

powiodła się i zadłużenie

Reklama
Reklama

państwa pod koniec ostatniej kadencji parlamentu znowu zaczęło rosnąć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama