Zarząd W.Kruka planuje podwyższenie prognoz finansowych. Prawdopodobnie stanie się to po publikacji wyników za III kwartał. - Jesteśmy niemal pewni, że skorygujemy prognozy w górę - mówi Jan Rosochowicz, prezes W.Kruka. Według obecnych szacunków, grupa kapitałowa zarobi w 2006 r. 7,5 mln zł netto, przy przychodach wynoszących prawie 129 mln zł. Korekty spółka powinna dokonać, jeśli plany są przekraczane o 10 proc. Zdaniem prezesa Rosochowicza, rezultaty znacznie przekroczą ten próg. Nie chciał jednak sprecyzować, o ile.
O zamiarze podwyższenia prognoz prezes giełdowej spółki wspominał już na początku sierpnia, po prezentacji wyników za I półrocze. Jak twierdzi, wyniki sprzedaży w lipcu i sierpniu tylko potwierdzają te zapowiedzi. - Według wstępnych szacunków, podczas dwóch wakacyjnych miesięcy w sieci detalicznej uzyskaliśmy obroty o 12 proc. większe niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku. Marżę handlową poprawiliśmy o 15 proc. - uważa prezes Rosochowicz.
Dla W.Kruka pod względem sprzedaży najważniejszy jest grudzień, a dla spółki zależnej Deni Cler - wrzesień i październik. - Już teraz mamy podstawy twierdzić, że jesienno-zimowa kolekcja damskiej odzieży Deni Cler została dobrze przyjęta przez klientki. Wyroby jubilerskie również sprzedają się bardzo dobrze - twierdzi J. Rosochowicz.
Do końca roku grupa Kruka zamierza otworzyć jeszcze pięć sklepów: cztery salony jubilerskie i jeden z odzieżą (teraz ma 39 punktów z biżuterią i 23 sklepy Deni Cler). W kolejnych latach zamierza otwierać co najmniej po 10 sklepów rocznie. Do końca 2008 r. chce w naszym kraju zakończyć rozbudowę sieci i mieć w sumie ponad osiemdziesiąt placówek. O dalszym rozwoju firmy prezes Rosochowicz na razie nie chce więcej mówić.