Reklama

Tak doskonałej passy branża maklerska jeszcze nie miała

W pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku domy maklerskie, mimo że nie przeprowadziły znaczących transakcji na rynku pierwotnym, zdołały wypracować rekordowe wyniki

Publikacja: 22.09.2006 09:02

Ze sprawozdań finansowych składanych do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (instytucję tę zastąpiła niedawno Komisja Nadzoru Finansowego) wynika, że 38 firm mających licencję maklerską zarobiło w pierwszym półroczu na czysto 477,5 mln zł. W tej grupie można wyróżnić 19 podmiotów pośredniczących w zawieraniu transakcji na Giełdzie Papierów Wartościowych. Zysk netto tej grupy wyniósł 336 mln zł. Największą kwotą może się pochwalić Centralny Dom Maklerski Pekao, który po ośmiu miesiącach tego roku jest także liderem, jeżeli chodzi o wartość transakcji zawartych na rynku akcji (szerzej czytaj str. IV - V). Jego zysk netto sięgnął w pierwszym półroczu 75,6 mln zł. Ponad 40 mln zł w okresie styczeń-czerwiec 2006 r. zarobiły Dom Maklerski PKO BP oraz Biuro Maklerskie Banku BPH. Dużą dynamiką zysku w porównaniu z pierwszym półroczem 2005 r. charakteryzowały się Dom Maklerski AmerBrokers (firma poprawiła wynik o 441 proc., do 1 mln zł), Dom Maklerski IDMSA (wzrost o 175 proc. do 11,1 mln zł) oraz Dom Maklerski BZ WBK (zwyżka o 150 proc. do 36 mln zł).

Prowizje nie spadają,

ale oferta jest coraz lepsza

Czy z dobrych wyników domów maklerskich korzyści odnoszą też inwestorzy indywidualni? Jeżeli chodzi o standardowe stawki prowizji, to w ostatnim czasie niewiele się zmieniło. Ich obniżki nie należy się już raczej spodziewać w przypadku zleceń na rynku kontraktów terminowych (szczególnie składanych przez internet). Po zapoczątkowanej kilkanaście miesięcy temu wojnie cenowej w większości domów maklerskich kształtują się one na poziomie 9-12 zł. Szczególnie w odniesieniu do rosnącej wartości kontraktu na indeks WIG20 wydaje się, że jest to właściwa kwota.

Bardziej niż zmian w standardowych cennikach inwestorzy mogą oczekiwać rozwoju oferty domów maklerskich. I tak Biuro Maklerskie BISE chce umożliwić klientom zapisywanie się na akcje w ofercie publicznej przez internet. Od niedawna podobne rozwiązanie oferuje już np. ING Securities. DM BOŚ, który umożliwia zawieranie transakcji na Giełdzie Energii, chce wejść także na rynek uprawnień do emisji zanieczyszczeń (RUE) w zakresie obrotu prawami do emisji CO2 (dwutlenku węgla).

Reklama
Reklama

Pomimo dobrej koniunktury na warszawskiej giełdzie, brokerzy rozwijają też usługi na giełdach zagranicznych. W ostatnich miesiącach możliwość handlu akcjami i instrumentami pochodnymi na parkietach światowych zyskali klienci Domu Maklerskiego IDMSA. Rynki zagraniczne pojawiły się także w ofercie KBC Securities, a wkrótce mają być dostępne także dla użytkowników serwisu Domu Maklerskiego PKO BP.

W ofercie domów maklerskich pojawiają się pierwsze produkty strukturyzowane, które notowane są także na warszawskiej giełdzie. IDMSA, DM Penetrator czy BM BGŹ zamierzają wkrótce udostępnić swoim klientom nowe fundusze inwestycyjne.

Rośnie obciążenie

systemów informatycznych

Brokerzy konsekwentnie modernizują internetowe aplikacje do podglądu notowań i tworzenia wykresów (ostatnio zrobiły to np. Biuro Maklerskie BPH, Dom Maklerski BOŚ, Dom Maklerski BZ WBK). Dzięki temu zwiększa się ich funkcjonalność. Wśród coraz powszechniejszych narzędzi udostępnianych inwestorom są aplikacje DDE (dynamicznej wymiany danych w środowisku Windows), dzięki którym można w łatwy sposób wyeksportować dane z serwisu internetowego (np. notowania) do arkusza kalkulacyjnego. W ING Securities inwestorzy mogą uzależniać wysłanie zlecenia na GPW od spełnienia zdefiniowanego wcześniej warunku analizy technicznej. Podobne rozwiązanie wkrótce zaproponuje swoim inwestorom także Beskidzki Dom Maklerki.Rosnąca aktywność inwestorów wymusza na brokerach podnoszenie wydajności infrastruktury technicznej. O coraz aktywniejszym handlu inwestorów na GPW świadczy m.in. fakt, że przez pierwszych osiem miesięcy br. tylko na rynku kasowym zawartych zostało 6,8 mln transakcji. Dla porównania w całym zeszłym roku było to 5,06 mln transakcji, a w 2004 r. - 4,1 mln. Średnio na sesję dochodzi w tym roku do 40 tys. transakcji - czyli jest ich dwa razy więcej niż minionym roku. Wartość obrotów na rynku akcji, licząc od początku roku, przekroczyła w sierpniu 200 mld zł, podczas gdy w 2005 r. wyniosła 181 mld zł. Od początku roku liczba rachunków internetowych prowadzonych przez domy maklerskie zwiększyła się prawie o 30 proc., do 156 tys.

Duże oferty

Reklama
Reklama

na rynku pierwotnym

Bardzo dobre wyniki brokerów są zasługą koniunktury na rynku wtórnym, która przekłada się na wysokie obroty. Wiele wskazuje na to, że także drugie półrocze będzie bardzo udane dla domów maklerskich. Co prawda w lipcu i sierpniu obroty na GPW były stosunkowo niewielkie (wyniosły odpowiednio 20,4 i 21,8 mld zł, podczas gdy miesięczna średnia z pierwszego półrocza to 26,9 mld zł), ale wpływy do kasy domów maklerskich powinny się zwiększyć podczas zapowiadanych na najbliższe miesiące dużych ofert publicznych. Tylko domy maklerskie działające na giełdzie spodziewają się, że do końca roku pomogą pozyskać kapitał na rozwój około 30 spółkom. Łączna wartość ich ofert szacowana jest na 3,3 - 4 mld zł, czyli grubo ponad 3 razy więcej niż wartość dotychczasowych, tegorocznych transakcji na rynku pierwotnym.

Fot. Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama