Cena miedzi może spaść w przyszłym tygodniu w wyniku oczekiwań, że rosnąca produkcja w Chile, stworzy nadwyżkę tego metalu na rynku do końca roku. W pierwszych ośmiu miesiącach br. produkcja w Chile wzrosła o 1,9 proc. i to mimo czterotygodniowego strajku w największej na świecie kopalni Escondida i zakłóceń w wydobyciu w Chuquicamata - poinformował w Santiago Krajowy Instytut Statystyczny. Zdaniem Johna Kempa, analityka z brytyjskiej firmy branżowej Sempra Metals, produkcję miedzi zwiększyła też Zambia i inne kraje. W tej sytuacji dostawy miedzi prawdopodobnie zapewnią niewielką nadwyżkę na tym rynku rzędu tysiąca ton dziennie do końca bieżącego roku i przez cały 2007 r. - uważa Kemp. Pięciu z 11 analityków, inwestorów i traderów ankietowanych przez agencję Bloomberga spodziewa się spadku cen miedzi w przyszłym tygodniu. Czterech zakłada ich wzrost, a dwóch nie oczekuje większych zmian.
Lekkim spadkiem zakończył się już miniony tydzień. Przyczyniły się do tego również informacje z Chin, które pokazują wolniejszy wzrost popytu w tym kraju, który zużywa najwięcej miedzi na świecie. W całym bieżącym roku chiński popyt może wzrosnąć o 5,6 proc. w porównaniu z 9-proc. zwyżką w 2005 r. Jedną z przyczyn słabszego popytu są wysokie ceny miedzi.
Pod koniec piątkowych notowań na LME kontrakty terminowe z dostawą za trzy miesiące kosztowały 7531 USD za tonę, o 61 USD więcej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 7545 USD.