Kurs FAM-u podskoczył wczoraj o 7,3 proc., do 13,65 zł. Podczas sesji za akcję giełdowego producenta okuć meblowych i budowlanych płacono nawet 14,02 zł. Inwestorzy zapewne zainteresowali się kupnem papierów spółki po tym, jak okazało się, że znaczącym udziałowcem FAM-u ponownie został Maciej Zientara. Właśnie poinformował, że kontroluje 8,83 proc. kapitału zakładowego spółki. - Bardzo spodobało mi się to, co robi ostatnio zarząd FAM-u. Miałem trochę pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości i postanowiłem zainwestować je właśnie w akcje tej spółki - wyjaśnił motywy swojej decyzji M. Zientara.
Biznesmen pozytywnie ocenia głównie ostatni kontrakt FAM-u na dostawy odlewów dla branży motoryzacyjnej. Nie bez znaczenia jest też to, że spółka zaczęła ograniczać ryzyko związane ze zmianami cen cynku poprzez rozpoczęcie odlewnictwa z magnezu.
Akcjonariusz podkreślił, że inwestycja w papiery FAM-u ma charakter długoterminowy i pasywny. Nie wyklucza też zwiększenia zaangażowania, jeśli będzie dysponował wolną gotówką.
Wcześniej M. Zientara miał już akcje firmy z Chełmna. Zasiadał również w radzie nadzorczej spółki. Pod koniec kwietnia zrezygnował jednak z pełnionej funkcji i sprzedał papiery. Powodem jego decyzji był potencjalny konflikt interesów. FAM był już wówczas w zaawansowanej fazie negocjacji w sprawie zakupu znacznego pakietu częstochowskiej firmy Stradom. Akcje tego producenta tkanin polipropylenowych sprzedawał Zachodni NFI. Właścicielem funduszu jest Supernova Capital, której połowę kapitału kontroluje właśnie M. Zientara.
Poza papierami FAM-u inwestor ma też znaczne pakiety akcji giełdowej Hygieniki (9,55 proc.) i Unimilu (10 proc.).