Lider Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) Mirek Topolanek, którego gabinet nie uzyskał w ubiegłym tygodniu wotum zaufania, 11 października wręczył prezydentowi swoją rezygnację. Została przyjęta. Vaclav Klaus polecił jednocześnie Topolankowi, by sprawował rządy do czasu powołania nowego gabinetu.
Wszystko wyjaśni się
za miesiąc
Na razie nie ma murowanego kandydata do objęcia fotela premiera. ODS, który wygrał czerwcowe wybory, ma nadzieję, że dostanie jeszcze jedną szansę. Na szefa rządu zamierza jednak szukać w swoich szeregach innego polityka niż Topolanek. Czeska Partia Socjaldemokratyczna CSSD razem z komunistami z KSCM też chcieliby obsadzić stołki ministrów swoimi ludźmi. Ta opcja ma jednak małe szanse powodzenia, bo Vaclav Klaus (skądinąd założyciel ODS) raczej nie powierzy misji tworzenia rządu lewej stronie sceny politycznej. Negocjacje prezydenta z partiami rozpoczęły się w ostatni piątek. Rozmowy prowadzili na razie Chrześcijańscy Demokraci z KSU-CSL. W przyszłym tygodniu swoje propozycje zaprezentują ODS, KSCM i CSSD.
- Przed 22 października na pewno nie usłyszymy żadnych konkretów - mówi "Parkietowi" David Navratil, ekonomista praskiego banku Ceska Sporitelna. Do tego czasu politycy będą mieli "ważniejsze zajęcia", bo w następną niedzielę są wybory lokalne i do Senatu. Zdaniem eksperta, na początku listopada może zostać powołany rząd technokratyczny, powstały w wyniku ugody kilku partii.