Reklama

Nasza działalność nie jest ograniczona geograficznie

Z Wojciechem Bieńkowskim, prezesem Arterii, spółki przygotowującej się do debiutu na giełdzie, rozmawiają czytelnicy "Parkietu"

Publikacja: 17.11.2006 06:38

Od wczoraj (do 20 listopada) trwa book building na walory Arterii, firmy zajmującej się

outsorcingiem sprzedaży. Zapisy na akcje

będą przyjmowane w placówkach DM IDMSA od 22 do 27 listopada. Widełki cenowe wyznaczono na 15-18 zł. Spółka wyemituje 860 tys. akcji serii C. Do inwestorów instytucjonalnych trafi 600 tys.

walorów, a indywidualnych pozostałe 260 tys.

Arteria, przy założeniu, że sprzeda wszystkie akcje po maksymalnej cenie, pozyska z giełdy 14 mln zł.

Reklama
Reklama

Na inwestycje pójdzie ponad 10 mln zł, a reszta

przeznaczona będzie na sfinansowanie przejęć. W pierwszym półroczu Arteria miała około 0,78 mln zł zysku netto. Przychody wyniosły 6,5 mln zł, czyli

dwa razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka prognozuje, że w 2006 r. zarobi na czysto nieco ponad 2 mln zł, przy obrotach wynoszących

14,2 mln zł.

Czy jest jakaś spółka na warszawskim parkiecie, z którą Arteria mogłaby być porównywana?

Jesteśmy pierwszą firmą z branży outsorcingu sprzedaży, która zadebiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jeżeli chodzi o spółki porównywalne, należy ich szukać na rynku amerykańskim. Należą do nich na przykład: Salesfocus inc., Salesforce. com, Convergys, Sitel.

Reklama
Reklama

Co to właściwie jest outsorcing sprzedaży i jakie są perspektywy rozwoju tego rynku?

W przypadku Arterii usługi outsourcingu sprzedaży to zdefiniowanie strategii, oferowanie pełnej organizacji, zarządzania i wykonania zadań związanych ze sprzedażą produktów i usług zleceniodawców oraz zarządzanie relacjami z klientami. Według szacunków zarządu, rynek ten może osiągnąć wartość 600-800 mln zł rocznych obrotów w perspektywie 2-3 lat.

Na ile wycenia Pan akcje Arterii?

Cena 18 zł za jeden walor wydaje mi się atrakcyjna.

Na co przeznaczone zostaną pieniądze z emisji?

Głównie na dynamiczny rozwój organiczny. Rozbudujemy call center oraz zainwestujemy w terenowe struktury sprzedaży. Zainwestujemy też w rozwiązania technologiczne do zarządzania sprzedażą, na przykład w rozwój platformy do handlu w internecie. Nie wykluczamy również przejęć. Chodzi o takie spółki, które mogłyby uzupełnić ofertę rynkową Arterii i przynieść efekt synergii.

Reklama
Reklama

Czy Arteria zamierza dzielić się z akcjonariuszami zyskiem?

Spółka bardzo dynamicznie się rozwija i zamierzamy kontynuować ten rozwój. Dlatego na razie chcemy inwestować wypracowane zyski. Oczywiście nie wykluczamy wypłaty dywidendy w przyszłości.

Jak oceniacie szanse wejścia z usługami na rynki zagraniczne?

Nasza działalność nie jest ograniczona geograficznie, możemy sprzedawać produkty i usługi naszych zleceniodawców zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jednym ze strategicznych kierunków rozwoju Arterii jest uruchomienie działalności call center wielojęzycznego, które mogłoby świadczyć usługi na rynku Unii Europejskiej, w szczególności niemieckim. Wynagrodzenia telesprzedawców na rynku niemieckim są czterokrotnie wyższe od wynagrodzeń ich odpowiedników w Polsce, co sprzyja motywacji firm niemieckich do przenoszenia operacji sprzedażowych do Polski. Mamy zamiar aktywnie uczestniczyć w tym procesie.

Czy możemy liczyć na takie przebicie na waszym debiucie jak One-2-One?

Reklama
Reklama

Naszym celem jest systematyczne i stabilne budowanie wartości spółki dla akcjonariuszy.

Jaki jest prognozowany zysk na 2006 i 2007 rok?

Planujemy, że w tym roku zarobimy na czysto około 2 mln zł, w przyszłym 3 mln zł.

Dlaczego nie sprzeda Pan swoich akcji w ofercie publicznej?

Traktuje inwestycję w Arterię jako długoterminową i uważam, że jej wartość będzie systematycznie rosła.

Reklama
Reklama

Czy akcje dotychczasowych akcjonariuszy zostały objęte lock-upem? Jeśli tak, to na jaki okres?

Tak, zarząd Arterii oraz Nova Holding mają osiemnastomiesięczny lock-up liczony od września 2006 roku. Nova Holding może sprzedać akcje, w przypadku gdy cena notowania wzrośnie o 20 procent powyżej ceny emisyjnej.Skoro jesteście we wstępnej fazie rozwoju i zamierzacie się dynamicznie rozwijać, to dlaczego nie dofinansuje firmy dotychczasowy akcjonariusz, na przykład Nova Holding?

Wejście na giełdę jest dla nas kluczowe przede wszystkim ze względu na wzmocnienie wizerunku i wiarygodności spółki.

Jak nas Pan przekonana, że inwestycja w akcje Arterii jest dobrym pomysłem?

Rynek jest perspektywiczny. Dzięki wejściu na giełdę i pozyskanemu kapitałowi wzmocnimy pozycję rynkową Arterii, utrzymamy dynamikę wzrostu i rozszerzymy zakres oferty . Spółka ma dobry, precyzyjny i długofalowy plan rozwoju.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama