Kiedy w piątek NFI Midas ogłosił wezwanie na 590 tys. akcji Suwar po 38,06 zł (fundusz chce uzyskać 66 proc. głosów) wielu inwestorów spodziewało się fiaska planowanej transakcji. Utwierdzał ich w tym kurs pabianickiej spółki, który na zamknięciu notowań wzrósł o 103 proc., do 84 zł. W weekend pojawiły się jednak informacje, które w sposób zasadniczy zwiększają szanse funduszu należącego do Romana Karkosika na udane przejęcie.
Okazało się, że Capital Partners podpisał wcześniej umowy z częścią akcjonariuszy pabianickiej firmy, którzy zobowiązali się zbyć posiadane akcje na rzecz wskazanego przez fundusz podmiotu po cenie 38,06 zł (taką samą cenę nieprzypadkowo zaproponował NFI Midas w wezwaniu). Łącznie wspomniani udziałowcy mają 393,1 tys. akcji Suwar, stanowiących 46,85 proc. kapitału.
Aktywny pośrednik
Paweł Bala, prezes Capital Partners, nie chciał wypowiadać się na temat, skąd kierowana przez niego firma wzięła się w projekcie realizowanym przez firmę Romana Karkosika. Przyznał, że udziałowcy Suwar, podejmując rozmowy na temat zbycia akcji, nie wiedzieli, że ich docelowym właścicielem zostanie NFI Midas. Gdyby akcjonariusze pabianickiej spółki znali prawdę, prawdopodobnie znacząco podnieśliby cenę za papiery. Korzystając z pośrednika, NFI Midas sporo zaoszczędził.
Co z tego ma Capital Partners, skoro nie angażuje w całą operację własnych środków i nie zarobi na różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży pakietu Suwar? - W całej operacji jesteśmy tylko pośrednikiem i doradcą finansowym. Naszym wynagrodzeniem będzie pewna kwota pieniędzy, którą wypłaci NFI Midas - stwierdził P. Bala. Nie chciał ujawnić jej wysokości. - Nie mamy takiego obowiązku, bo jest to suma niższa niż 10 proc. kapitałów własnych - mówił. W przypadku Capital Partners próg ten wynosi 3,2 mln zł.