Reklama

Rząd nie obawia się zbyt dużego deficytu

Rząd nie obawia się zbyt dużego deficytu Unijne wymogi fiskalne spełnimy, mimo świetnej koniunktury, dopiero w 2009 r. Ministerstwo Finansów wraca bowiem do pomysłu obniżek składek na ZUS

Publikacja: 30.11.2006 07:27

W przyszłym roku deficyt sektora rządowego, po uwzględnieniu transferów do otwartych funduszy emerytalnych, wyniesie 3,4 proc. PKB - takie szacunki zawiera aktualizacja programu konwergencji, przyjęta wczoraj przez Radę Ministrów. To znacznie lepszy wskaźnik niż niedawne prognozy Komisji Europejskiej (4 proc. PKB), a nawet październikowe projekcje resortu finansów (3,5-3,7 proc.). MF podwyższyło bowiem plany co do tempa wzrostu gospodarczego w 2007 r. z 4,8 do 5,1 proc.

Spełnienie norm w 2009 r.

Rząd prognozuje, że niedobór sektora uda się ograniczyć poniżej wymaganej przez Unię Europejską granicy 3 proc. PKB dopiero w 2009 r. W przyszłym roku wicepremier Zyta Gilowska chce bowiem wrócić do kosztownej dla budżetu redukcji klina podatkowego, polegającej na zmniejszeniu składki na ubezpieczenie rentowe (obecnie 6,5 proc. płacy). Obniżka ma być większa niż proponowane rok temu 4 pkt proc. - Łączne obciążenie wynagrodzeń składkami powinno zmniejszyć się o 16 proc. - stwierdziła wicepremier.

"Ścieżka" redukcji deficytu zapisana w programie na pewno nie zadowoli Brukseli. Rząd liczy jednak na to, że już w przyszłym roku Komisja Europejska pozwoli nam odjąć od wykazywanego niedoboru część kosztów reformy emerytalnej (około 1,6 pkt proc. PKB). Wszystko dzięki temu, że planowany deficyt będzie niższy od 3,5 proc. - Przekroczymy w przyszłym roku wartość referencyjną, ale o mniej niż 0,5 pkt proc., a więc znajdziemy się w granicach tolerancji - tłumaczył premier Jarosław Kaczyński.

Sejm nie rozkręca wydatków

Reklama
Reklama

Rządowi sprzyja nie tylko dobra koniunktura. Samoobrona wycofała wczoraj kosztowne poprawki do projektu budżetu na 2007 r. Do tej pory partia A. Leppera forsowała w Sejmie zwiększenie środków na waloryzację rent i emerytur, dopłaty do paliwa rolniczego, a także ubezpieczenia gospodarstw rolnych. Poprawki opiewały na sumę ponad 1,4 mld zł. - Zdaliśmy sobie sprawę, że nasze wnioski muszą być przedmiotem konsultacji w ramach koalicji - stwierdziła poseł Renata Rochnowska (Samoobrona). W rezultacie Komisja Finansów Publicznych zarekomendowała wczoraj zwiększenie przyszłorocznych dochodów budżetu o niecałe 1 mld zł. 568 mln zł przynieść ma operacja polegająca na spłacie 558 mln zł długu Agencji Rynku Rolnego. Większe o 350 mln zł wpływy z dywidendy zasilą szkoły wyższe.

Procentuje też dobre wykonanie tegorocznego budżetu. Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska oceniła, że deficyt wyniesie około 27 mld zł, wobec 30,55 mld zł zapisanych w ustawie. MF "zaoszczędzi" także 578,6 mln zł po tym, jak część rezerw celowych zostało niewykorzystanych. Około 400 mln zł trafić może do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jego niedobór szacowany jest na 3,5 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama