Rosną szanse na to, że od przyszłego roku Bank Gospodarstwa Krajowego będzie zarządzał unijnymi pieniędzmi, z których będą finansowane inwestycje transportowe. Zgodził się na to resort finansów.
Barbara Konrad, wiceminister transportu, spotkała się w tej sprawie z Zytą Gilowską, minister finansów (to kierowany przez nią resort nadzoruje pracę BGK). Efektem jest decyzja o wspólnym opracowaniu przez dwa ministerstwa systemu przepływów środków unijnych między bankiem a beneficjentami (Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz PKP Polskie Linie Kolejowe).
Mimo to do tej pory nie udało się Ministerstwu Transportu podpisać umowy o współpracy z BGK, choć jej projekt jest gotowy co najmniej od paru tygodni. Resort chciałby to zrobić do końca roku. B. Konrad nie wyklucza, że może to nastąpić w styczniu lub lutym 2007 r.
Jak informowaliśmy w listopadzie, resort transportu zdecydował, że to właśnie BGK będzie instytucją zarządzającą częścią transportową programu operacyjnego "Infrastruktura i środowisko". W ramach swoich obowiązków bank ma nadzorować wydawanie pieniędzy unijnych, kontrolować wykonawców prac oraz odpowiadać za ocenę ofert.
Jedną z podstawowych przyczyn, dla których resort zdecydował się na ten krok, jest potrzeba zatrudnienia w krótkim czasie dużej liczby nowych urzędników. W samym BGK będzie to ponad 160 pracowników plus kilkadziesiąt osób w Ministerstwie Transportu.