Komisja Nadzoru Finansowego nie dostanie w terminie opinii rady nadzorczej PZU w sprawie Jaromira Netzla, prezesa towarzystwa. Powód? Pismo, w którym KNF prosi radę o opinię, zaginęło.

Komisja ma w najbliższy wtorek, 19 grudnia, podjąć decyzję o akceptacji (lub jej braku) dla kandydatury Netzla na prezesa PZU. Materiały dowodowe w tej sprawie, m.in. z prokuratury, musiały wpłynąć do komisji do 12 grudnia. Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie tego dnia wieczorem list z komisji do rady nadzorczej PZU się odnalazł. - W ostatni wtorek wieczorem Ernst Jansen (wiceszef Eureko i wiceszef rady PZU - red.) dostał e-maila od Agaty Rowińskiej z informacją, że KNF zwróciła się z prośbą o wyrażenie opinii rady na temat Jaromira Netzla - mówi Michał Nastula, prezes Eureko Polska i członek rady nadzorczej ubezpieczyciela. Agata Rowińska jest wiceprzewodniczącą rady PZU oraz zastępcą dyrektora Departamentu Instytucji Finansowych w ministerstwie skarbu.

W imieniu przedstawicieli Eureko w radzie PZU (4 na 8 osób) Jansen poprosił Rowińską o wyjaśnienia. Zapytał, od kiedy wie ona o tym piśmie i dlaczego nie zapoznali się z nim wszyscy członkowie rady nadzorczej. Odpowiedzi na razie nie otrzymał. KNF wysłała pismo 30 października. Tego samego dnia wpłynęło ono do siedziby PZU, co wynika ze stempla na kopercie. Przez półtora miesiąca przedstawiciele Eureko w radzie PZU nie mieli pojęcia, że takie pismo w ogóle istnieje. Eureko nie wie, czy z pismem KNF zapoznali się członkowie rady nominowani przez Skarb Państwa. Nie wiadomo więc, czy list z komisji "zaginął" tylko dla członków rady z nominacji holenderskiego holdingu, czy dla wszystkich.

- W imieniu przedstawicieli Eureko Ernst Jansen wysłał list do Stanisława Kluzy, szefa KNF, w którym wyjaśnia, że brak opinii rady nie jest naszą winą - mówi Nastula.

Jak informuje Łukasz Dajnowicz z KNF, brak opinii rady nadzorczej nie przeszkodzi w pracy komisji. - Do 12 grudnia nie dostaliśmy opinii, więc nie wejdzie ona do materiału dowodowego. Ale to nie jest przeszkoda dla wydania decyzji w sprawie prezesa PZU - twierdzi Dajnowicz.