W ostatnim dniu starego roku zakończył się jeden z ważniejszych sporów w polskiej energetyce. Zgodnie z ustaleniami, ZE PAK (drugi w kraju producent energii elektrycznej) zagwarantował sobie dostawę surowca na 21 lat od konińskiej kopalni. Za tonę węgla brunatnego w 2007 roku zapłaci 50,2 zł. Wzrost ceny surowca w kolejnych latach będzie indeksowany stosownie do zmian cen energii.
Wspólny sukces
Ostateczny kształt umowy jest pewnym kompromisem pomiędzy oczekiwaniami obu przedsiębiorstw. Kopalnia Węgla Brunatnego "Konin" (KWB Konin), zgodnie ze starą umową, dostarczała surowiec PAK-owi po cenie 47 zł za tonę. Od 1 stycznia br. spółka zarządzana przez prezesa Macieja Musiała dostanie 3,2 zł więcej za każdą tonę. W czasie negocjacji KWB Konin chciała wzrostu ceny węgla do ponad 54 zł. Jak ostateczną umowę oceniają główni zainteresowani? - Półrocznych negocjacji nie można oceniać tylko przez pryzmat liczb. Kwota 50,2 zł za tonę węgla może w pierwszej chwili rozczarowywać. Najważniejsze z naszego punktu widzenia jest jednak powiązanie przyszłej ceny surowca z ceną energii elektrycznej. Zdaniem specjalistów, będzie ona w najbliższych latach szybciej wzrastać niż inflacja - mówi Maciej Musiał, prezes KWB "Konin". Jego zdaniem, w 2008 roku kopalnia otrzyma prawdopodobnie ponad 52 zł za tonę węgla. Dodatkowo w II kwartale przyszłego roku obie firmy będą mieć możliwość renegocjacji wcześniej zawartych ustaleń.
- Pani prezes Katarzyna Muszkat nie będzie komentować warunków podpisanej umowy - poinformował Maciej Łęczycki, rzecznik prasowy ZE PAK. Elektrownia nie ma jednak powodów do narzekań. Cena wydaje się rozsądna w stosunku do pierwotnych oczekiwań kopalni. Dodatkowo ZE PAK zapewnił sobie bezpieczeństwo dostaw węgla.
Przypomnijmy, że w październiku 2006 roku konińska elektrownia zmuszona była wyłączyć trzy bloki energetyczne w zakładzie Pątnów I z uwagi na zmniejszone dostawy surowca. - Odpadło ryzyko, że w przyszłości będziemy zmuszeni ograniczyć naszą produkcję - zapewnia Maciej Łęczycki.