"Parkiet", już we wrześniu ubiegłego roku informował, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) bada, czy francuski producent drożdży, spółka Lesaffre, zobowiązywał hurtowników do kupowania wyłącznie u niego. Postępowanie się zakończyło i wczoraj UOKiK poinformował o nałożeniu 3,1 mln zł kary na firmę. - Producent drożdży zawarł nielegalne porozumienie z 45 dystrybutorami. Byli premiowani za współpracę z Lesaffre, a za zakupy u konkurencji groziła im kara kilku tysięcy złotych - tłumaczy Cezary Banasiński, prezes UOKiK.
Nie nałożono żadnej grzywny na hurtowników, biorących udział w kartelu. Prezes Banasiński argumentuje, że inicjator porozumienia to Lesaffre, a dystrybutorami były małe rodzinne firmy o niskich obrotach.
Francuska spółka (lider rynku drożdży, ma około 50 proc. udziałów) nie zgadza się z decyzją urzędu. Odwoła się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Emmanuel Lorette, prezes Lesaffre, argumentuje, że umowy, których dotyczy postępowanie, nie są stosowane już od maja 2005 roku.
- Ponadto, ścisła współpraca z naszą firmą była korzystna dla dystrybutorów, którzy w zamian otrzymywali bonus, czyli ustalony procent zrealizowanego pomiędzy firmami obrotu - mówi prezes Lorette. Dodaje, że każdy z dystrybutorów podpisywał porozumienie dobrowolnie i miał możliwość zakończenia współpracy bez ponoszenia kar. - Nie odmawialiśmy też sprzedaży drożdży innym dystrybutorom, którzy nie podjęli decyzji o wyłącznej współpracy - podkreśla prezes Lorette.
Nie jest to pierwsza sprawa, którą UOKiK prowadził przeciwko spółce Lesaffre. W 2003 roku sześciu producentów (w tym również francuska firma) jednocześnie i o tyle samo podniosło ceny. Wtedy koncern Lesaffre został ukarany grzywną w wysokości 300 tys. zł.