Najwcześniej na początku marca można spodziewać się rozpisania przetargu na piątego operatora telefonii komórkowej w Polsce. W piątek Sejm zakończył prace nad nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne, która umożliwi Urzędowi Komunikacji Elektronicznej rozpoczęcie przetargów na niesprzedane do tej pory częstotliwości. Ustawa trafiła na biurko prezydenta. Wejdzie w życie 14 dni po publikacji.

UKE czeka na tę nowelę od ponad pół roku. Przez ten czas nie przeprowadzał przetargów, bo obowiązujące prawo nie daje gwarancji, że ich wyniki nie mogą zostać podważone przed sądem. Jeśli tak by się stało, to oznaczałoby ich anulowanie, co - oprócz kompromitacji - zmusiłoby Skarb Państwa do zwrotu pieniędzy.

Jak mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE, obecnie w urzędzie jest przygotowywana dokumentacja przetargowa. - Zgodnie z prawem, jak będzie gotowa, zostanie poddana miesięcznym konsultacjom z zainteresowanymi podmiotami. Dopiero po konsultacjach może rozpocząć się przetarg - informuje rzecznik.

Dodatkowo, zanim Urząd rozpisze przetarg, resort transportu musi wydać rozporządzenie w sprawie trybu jego przeprowadzenia. Z naszych informacji wynika, że ministerstwo dopiero rozpoczęło prace nad treścią rozporządzenia.

Również UKE nie ogłosi w najbliższym czasie nowych przetargów na częstotliwości 3,6-3,8 MHz. Według J. Strzałkowskiego, regulator dopiero kończy proces unieważniania poprzednich przetargów powiatowych. Urząd zastanawia się, jak zaoferować te częstotliwości. Możliwe, że zdecyduje się na przetarg krajowy lub przetargi wojewódzkie.