Reklama

Kuriozalny spór Mostostalu Export z samorządem

23 mln zł brutto - tyle miał otrzymać Mostostal Export za wybudowanie hali na Ursynowie. 74 mln zł - a takich kar domagają się od spółki władze dzielnicy

Publikacja: 22.01.2007 09:23

Ursynów ma nową halę sportowo-widowiskową. Nie do końca może być jednak dumny z nowoczesnego obiektu. Miał być bowiem gotowy już pod koniec 2003 roku. Pierwotny termin został więc przekroczony o ponad trzy lata.

Winą za poślizg samorządowcy obarczają wykonawcę inwestycji, czyli Mostostal Export. Chcą go przykładnie ukarać. Pozwali giełdową firmę do sądu, wzywając ją do zapłaty prawie 74 mln zł. Tymczasem wartość kontraktu opiewała na niespełna 19 mln zł netto.

Jak to się stało, że kary za opóźnienia kilkakrotnie przekraczają wartość umowy? Kontrakt przewidywał bowiem, że za każdy dzień opóźnienia w oddaniu obiektu do użytku wykonawca będzie płacić 0,5 proc. wartości zlecenia. Nie określono natomiast górnego pułapu kary. Codziennie powiększała się więc o kilkadziesiąt tys. zł. Bez ograniczeń.

Sprawę "złotego interesu" Mostostalu Export naświetliliśmy już w czerwcu 2004 roku. Do tego czasu licznik nabił około 18 mln zł kary. Już wówczas sprawa wyglądała kuriozalnie. Przyznawali to nawet w rozmowie z "Parkietem" przedstawiciele ursynowskiego ratusza. Byli skorzy do polubownego zakończenia sporu. Poniekąd wynikało to z faktu, że cześć winy za opóźnienia leżała po ich stronie: Mostostal został wpuszczony na plac budowy kilka miesięcy za później, niż ustalono.

Wiele wskazywało więc na to, że strony dojdą do porozumienia. Według naszych informacji, Mostostal proponował, że zapłaci "standardową" karę dla tego typu umów, czyli 10 proc. wartości kontraktu.

Reklama
Reklama

Jak się jednak okazało, apetyt władz Ursynowa na kasę giełdowej spółki jest dużo większy. Co na to Mostostal Export? Prezes firmy Michał Skipietrow nie boi się sądowego sporu. - Z posiadanych przez nas analiz prawnych wynika, że roszczenia władz miasta są całkowicie bezpodstawne - twierdzi.

Mostostal wskazuje ponadto, że opóźnienie w ukończeniu hali nie spowodowało żadnych strat, skoro hala została odebrana przez inwestora w 2005 roku, a i tak do tej pory nie jest użytkowana z przyczyn - jak podkreśla - leżących po stronie zamawiającego.

Zarząd ponadto informuje, że już od 2004 roku w sprawozdaniach spółki ujmowana jest rezerwa "na realną i zgodną z okolicznościami kwotę". Prezes nie ujawnił jednak, jaką.

Komentarz

Krzysztof Woch

Ursynów chce pieniędzy,

Reklama
Reklama

a inwestorzy przewidywalności

Dlaczego władze Ursynowa do tej pory nie dogadały się z Mostostalem Export w sprawie kar za opóźnienia przy budowie hali sportowej? Gdyby samorządowcy zgodzili się na zapłatę przez giełdową spółkę stosunkowo niewielkiej kwoty, mogliby stracić w oczach swoich wyborców. A tak mogą pokazać, że walczą o grube miliony dla mieszkańców dzielnicy. Bo to nie oni - podatnicy - zapłaciliby za ten ciekawy architektonicznie obiekt (notabene nagrodzony tytułem Budowy Roku 2005 II stopnia), lecz właściwie "zasponsorowałby" go wykonawca inwestycji, czyli Mostostal Export. Ba! Jeszcze zostałoby pieniędzy na co najmniej dwa kolejne podobne projekty.

Wątpliwe jest jednak, aby sąd przystał na żądania ursynowskich władz. Wartość zgłoszonych roszczeń jest bowiem tak wysoka, że aż śmieszna. Pewny wygranej w sądzie Michał Skipietrow, szef Mostostalu, też nie powinien jednak triumfować. Podpadł bowiem inwestorom. W raportach spółki nie informował ich na bieżąco o sporze z władzami Ursynowa. Fakt, że nie został on jeszcze zakończony, był niemałym (i niemiłym) zaskoczeniem.

Dlatego też Mostostal został "ukarany" spadkiem kursu podczas piątkowej sesji. Skala zniżki (8,6 proc.) wskazuje na to, że inwestorzy nie wpadli w panikę. Nie spodziewają się, że giełdowa spółka będzie musiała zapłacić wielomilionowe kary. Była to bardziej "kara" za nieprzewidywalność Mostostalu Export. Nikt nie lubi być zaskakiwany w ten sposób.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama