Bank nie informował również o nazwiskach kandydatów na wiceprezesa. Nieoficjalnie wiadomo, że wśród nich są osoby, które pełnią już funkcje dyrektorów departamentów w PKO BP. - To nie oznacza, że ci kandydaci będą poważnie brani pod uwagę przez radę. Może te osoby uznały wręcz, że spotkanie z radą będzie ostatnią okazją do porozmawiania o tym, co dzieje się w banku, przed odejściem - mówi jeden z pracowników centrali.
Według piątkowej "Rzeczpospolitej", w konkursie stanął Jacek Rapcia, do niedawna dyrektor departamentu strategii PKO BP. W kontekście konkursu na wiceprezesa gazeta wymieniła również Henrykę Rupik (dawniej - Pieronkiewicz), która była następczynią Topińskiego na stanowisku prezesa PKO BP. Sama Rupik, która jest w tej chwili wiceprezesem PZU Życie, jeszcze niedawno zaprzeczała, by miała zamiar starać się o pracę w największym polskim banku.
Zamieszanie z p. o. prezesa
PKO BP formalnie nie ma prezesa od końca września ubiegłego roku. Wtedy ze stanowiska odszedł Andrzej Podsiadło. Zrezygnował on w końcu czerwca, ale miał pokierować bankiem jeszcze przez kilka miesięcy - do wyboru następcy. Radzie nie udało się jednak uzupełnić wakatu.
Co prawda, zorganizowany przez nią konkurs został rozstrzygnięty, ale zwycięzca nie zdecydował się na rozpoczęcie pracy. Jak ujawnił jeszcze w grudniu Marek Głuchowski, szef rady nadzorczej, konkurs wygrał Andrzej Klesyk z The Boston Consulting Group.
Po odejściu Podsiadły p. o. prezesa został Sławomir Skrzypek. Przez długi czas to on był uznawany za najpoważniejszego kandydata na stanowisko szefa PKO BP, ale na początku stycznia został wybrany na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Odejście Skrzypka spowodowało dodatkowy problem: bank musiał poszukać nowego p. o. prezesa. Nie został nim żaden z członków zarządu, ale szef rady nadzorczej. Zgodnie z przepisami, oddelegowany do zarządu członek rady nie uczestniczy w jej pracach. By umożliwić Głuchowskiemu udział w tych posiedzeniach rady, na których jest omawiana sprawa prezesa, zdecydowano, że "delegacja" zostanie cofnięta na dni spotkań z kandydatami na prezesa i wiceprezesów. Fakt, że na środę planowany jest powrót do kwestii personalnych w zarządzie, oznacza, że tego dnia Marek Głuchowski znów będzie przewodniczącym rady, a nie p. o. prezesa zarządu.