Nie za dwa tygodnie (jak było do tej pory zaplanowane), ale dopiero w pierwszej połowie października zamierza zadebiutować na NewConnect stołeczna spółka informatyczna Perfect Line. Powodem opóźnienia są, według Łukasza Mleczko, prezesa firmy, przedłużające się procedury przekształcenia Perfect Line w spółkę akcyjną. Dopiero po tej transformacji będzie bowiem możliwe przeprowadzenie oferty prywatnej (private placement), która ma poprzedzić wejście na NC.
Od inwestorów warszawska spółka chce pozyskać około 5-6 mln zł. Pieniądze zamierza wykorzystać m.in. na zatrudnienie nowych pracowników (obecnie jest ich 28) i prace badawcze związane z rozwojem własnego oprogramowania.
Za wprowadzenie Perfect Line na NewConnect odpowiada kancelaria Adama Rucińskiego jako autoryzowany doradca spółki. Informatyczna firma twierdzi jednak, że nie potrzebuje jego pomocy w uplasowaniu akcji na rynku, bo chętnych do zainwestowania w jej akcje ma nawet zbyt dużo.
Obecnie właścicielami istniejącego od ośmiu lat Perfect Line są Łukasz i Rafał Mleczkowie. Po emisji prywatnej nie stracą kontroli nad firmą. W rękach nowych akcjonariuszy będzie bowiem mniejszość kapitału (40 proc. akcji).
W zeszłym roku Perfect Line wypracował 430 tys. zł zysku netto przy 8,45 mln zł przychodów. W tym roku spółka ma przekroczyć prognozy, które mówią o 1 mln zł zysku netto przy 15 mln zł przychodów. Plan warszawskiej firmy na przyszły rok zakłada 1,8 mln zł czystego zarobku.