Największa w Polsce Polska Grupa Energetyczna deklaruje, że dzięki integracji wcielonych do niej spółek będzie mogła osiągnąć znaczny wzrost wartości. W skład utworzonej pod skrzydłami Polskich Sieci Elektroenergetycznych grupy kapitałowej wchodzi łącznie (oprócz samych PSE) 10 spółek: BOT Górnictwo i Energetyka, ZEDO i osiem spółek dystrybucyjnych. Zarząd PSE szacuje, że w 2008 roku skonsolidowany koszt PGE wyniesie około 15,5 mld zł. I że około 60 proc. wydatków można będzie optymalizować. Dzięki wspólnym zakupom usług, sprzętu IT czy paliwa PGE grupa chce w ciągu 3-4 lat osiągnąć oszczędności rzędu 1 mld zł (przy zysku operacyjnym szacowanym na 2,6 mld zł). Tyle że otwarcie przyznaje się, że redukcji nie będzie szukać w pozycji określanej jako koszty personelu. A te wynoszą rocznie ok. 2,8 mld zł. Co stoi na przeszkodzie? Silna pozycja strony społecznej i - tak jak w innych spółkach - poparte przez rząd umowy pracownicze.
Drugi pod względem wielkości państwowy holding z branży - Energetyka Południe - jest w podobnej, a nawet trudniejszej sytuacji. W największym należącym do EP przedsiębiorstwie - Południowym Koncernie Energetycznym - pracownicy mają zagwarantowaną coroczną podwyżkę wynagrodzeń. Wieloletnie gwarancje zatrudnienia stały są już standardem. W przypadku PKE może jednak istnieć pewien wytrych. Nieoficjalnie mówi się, że w jej umowie społecznej jest zapis mówiący o jej wygaśnięciu w momencie "prywatyzacji przez inwestora strategicznego". Zdaniem części prawników, stworzenie grupy energetycznej jest taką prywatyzacją.
Tymczasem zyski i rentowność spółki malają. W ubiegłym roku zysk netto zmniejszył się w porównaniu z rokiem 2005 o 23 mln, do 258 mln złotych. Wiele wskazuje na to, że w tym roku może być jeszcze gorzej. W tej sytuacji z branży płyną głosy o możliwych trudnościach z uruchomioną w 2006 roku budową w Elektrowni Łagisza bloku o mocy 460 MW (ma ona pochłonąć prawie 2 mld złotych). Możliwe, że trzeba będzie zmodyfikować strategię spółki zakładającą postawienie do 2020 roku ponad 2200 MW mocy.
Mniejsi mają podobnie
W działającej na północy kraju Enerdze "Solidarność" ogłosiła w maju, że "wytargowała" z zarządem znaczące podwyżki pensji. Szykująca się do debiutu giełdowego Enea, która wchłonęła niedawno Elektrownię Kozienice, podpisała w tym roku nowy układ zbiorowy. Oprócz premii konsolidacyjnej i gwarancji zatrudnienia pracownikom przyznano podwyżkę.