Reklama

Klienci wycofują pieniądze, akcje pikują

Publikacja: 18.09.2007 09:31

Wczoraj od rana dalej w dół leciały akcje brytyjskiej spółki Northern Rock z Newcastle, specjalizującej się w udzielaniu kredytów hipotecznych i borykającej się z problemami finansowymi. W piątek jej walory potaniały o 26 proc., zaś w poniedziałek ubyło dalsze 34 proc. Wartość rynkowa firmy kontrolującej 20 proc. rynku kredytów hipotecznych spadła do 1,2 miliarda funtów (2,4 mld USD).

Analitycy tną cenę docelową akcji Northern Rock i prognozy zysków. Ich zdaniem, bank z Newcastle, który ma problemy z płynnością, zostanie podzielony lub przejęty.

- Do czasu, kiedy Northern Rock zostanie podzielony, a jego hipoteczny biznes przejmie inny bank lub będzie przejęty w całości, negatywne konsekwencje będą trwały - przewiduje Howard Wheeldon, analityk BGC Partners. Kłopoty Northern Rock z pozyskaniem nowych funduszy skłoniły do interwencji Bank Anglii (BoE), który w ramach największej od trzydziestu lat operacji ratunkowej udzielił mu wsparcia. Klientów jednak nie uspokoiły zapewnienia, że ich depozyty są bezpieczne. Wycofali około 2 mld funtów, 8 proc. wszystkich zdeponowanych w Northern Rock pieniędzy.

Problem Northern Rock polega na tym, że ponad 70 proc. środków na swoją działalność pozyskuje na rynkach kapitałowych, a kryzys w USA w segmencie ryzykownych kredytów hipotecznych zniechęca banki do kupna papierów z nimi powiązanych i do udzielania sobie nawzajem pożyczek.

Adam Apllegarth, szef Northern Rock, przeprosił klientów za niedogodności i zapewnił, że depozyty są bezpieczne. Alistair Darling, kanclerz skarbu (minister finansów), przekonywał, że bank z Newcastle jest wypłacalny, a koronnym argumentem miała być udzielona mu przez bank centralny pomoc.

Reklama
Reklama

Do minionego tygodnia Mervyn King, szef Banku Anglii, twierdził, że tym, którzy podjęli ryzyko, nie trzeba pomagać, bo jest to demoralizujące. W piątkowym "Parkiecie" pisaliśmy o nagłej zmianie frontu przez Bank Anglii poprzedniego dnia. W środę King mimo nacisków nie chciał zmienić reguł rządzących rynkiem pieniężnym, a w czwartek złagodził swoje stanowisko. Teraz banki komercyjne mogą na rachunku w Banku Anglii trzymać mniej pieniędzy niż uzgodniły obie strony i nie zostaną skarcone niższym oprocentowaniem.

Poza rutynowymi operacjami o wartości38,4 miliarda funtów (56 mld euro) Bank Anglii zasilił rynek prawie 4 miliardami funtów i były to pieniądze pożyczone chwiejącemu się Northern Rock.

Kłopoty Northern Rock i wprowadzenie zarządu komisarycznego do spółki Victoria Mortgages świadczą, że Wielka Brytania, po dziesięciu latach boomu w nieruchomościach, może stać się kolejnym po USA punktem zapalnym w światowych finansach.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama