Reklama

Połowa domów maklerskich stawia na "brokerkę"

Publikacja: 25.09.2007 10:51

Czterdzieści dziewięć podmiotów posiada w Polsce licencję na działalność maklerską, którą wydaje Komisja Nadzoru Finansowego (do września zeszłego roku Komisja Papierów Wartościowych i Giełd). Pięć z nich to jednak jednostki organizacyjne banków, które wyłącznie przyjmują i przekazują zlecenia inwestorów. Kolejne pięć podmiotów stanowią biura maklerskie, które istnieją w strukturze banków. Pozostałe licencjonowane firmy działają jako samodzielne podmioty. Czym się zajmują?

Brokerka dla brokera

Nieco ponad połowa domów maklerskich uważa za swoje główne zajęcie (choć czasem nie jedyne) tzw. brokerkę. Obsługa maklerska inwestorów, czyli prowadzenie rachunków inwestycyjnych, pośredniczenie w transakcjach giełdowych i pozagiełdowych, doradztwo maklera (w niektórych przypadkach również publikowanie analiz i wydawanie rekomendacji dotyczących spółek giełdowych), jest głównym biznesem dla 25 podmiotów.

Jednak usługi nie wszystkich brokerów są dostępne dla szerokiego grona giełdowych graczy. Prebon Yamane, Suprema Securities czy UniCredit CA IB obsługują wyłącznie klientów korporacyjnych (firmy). Natomiast Dom Maklerski Opera pośredniczy w transakcjach zawieranych wyłącznie przez swojego właściciela - Opera Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Z kolei dwóch brokerów, których oferta skierowana jest do wszystkich uczestników rynku, nie daje możliwości handlowania na warszawskiej giełdzie. Platformy transakcyjne Domu Maklerskiego TMS Brokers oraz X-Trade Brokers pozwalają bowiem na razie na zarabianie na funkcjonującym praktycznie bez przerwy rynku walutowym i derywatach (notowanych na rynku pozagiełdowym). X-Trade Brokers twierdzi jednak, że od października włączy do swojej oferty także pełną obsługę polskiego rynku giełdowego (rynek kasowy oraz terminowy). Obsługi takiej nie oferuje natomiast ICAP Poland, który to dom maklerski pośredniczy tylko w transakcjach na rynku międzybankowym.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że każdy dom maklerski powinien oferować usługi brokerskie. Jednak, zgodnie z obowiązującym prawem, licencję domu maklerskiego muszą posiadać także inne podmioty. Jaką działalność prowadzą?

Reklama
Reklama

Na fali hossy

W 2005 roku na warszawskiej giełdzie pojawiło się 35 nowych spółek. W zeszłym roku na GPW weszło kolejnych 38 firm, a w tym - już 48 (stan na połowę września). Dodatkowo, od końca sierpnia funkcjonuje NewConnect, alternatywny parkiet dla młodych, niewielkich i dynamicznych przedsiębiorstw. Choć obecnie jest na nim notowanych tylko pięć spółek, kolejnych przynajmniej kilkanaście chce do nich dołączyć w nadchodzących miesiącach. Na głównym rynku ruch powinien być jeszcze większy. Komisja Nadzoru Finansowego zaakceptowała w ostatnim czasie pięć prospektów emisyjnych (firmy jeszcze nie zadebiutowały), a kolejne 42 czekają na zatwierdzenie. I to właśnie do ich obsługi (części giełdowych nowicjuszy z NewConnect i wszystkich z podstawowego parkietu) potrzebna jest licencja domu maklerskiego. Przeprowadzanie ofert publicznych i ogólna obsługa giełdowych debiutantów (m. in. sporządzanie prospektów emisyjnych) jest głównym biznesem dla dziesięciu domów maklerskich. Cztery z nich zajmują się wyłącznie wprowadzaniem firm na giełdę.

Wraz z rozwojem gospodarczym wzrastają oszczędności Polaków i aktywa rodzimych przedsiębiorstw. Dla piętnastu domów maklerskich zarządzanie nadwyżkami finansowymi klientów w ramach usługi asset management jest podstawowym zajęciem. Część z nich robi to jednak wyłącznie w ramach swojej grupy kapitałowej (Commercial Union i PZU).

Dobra koniunktura przyciąga nowych graczyObroty, jakie generują klienci domów maklerskich na warszawskiej giełdzie, biją kolejne rekordy. Ich wartość, jeśli chodzi o akcje i prawa do akcji, przez pierwsze osiem miesięcy tego roku przekroczyła 326 mld zł. To więcej niż w całym zeszłym roku. Rośnie także zainteresowanie inwestorów instrumentami pochodnymi. Dodatkowo, wzrasta ruch na rynku pierwotnym. To wszystko powoduje, że rynek domów maklerskich szybko się rozrasta. A większe zyski przyciągają nowych graczy. W tym roku działalność operacyjną rozpoczęły Wrocławski Dom Maklerski, Prebon Yamane, First International Traders, ICAP Poland i ECM Dom Maklerski. Od początku zeszłego roku licencję otrzymały także: Mercurius DM, Secus Asset Management, Ipopema Securities, DM Opera i Suprema Securities. W Komisji Nadzoru Finansowego złożone są jeszcze wnioski pięciu firm, które ubiegają się o licencję domu maklerskiego. Choć są to niewielkie podmioty, to przed przygotowaniem dokumentacji dla nadzorcy z pewnością rozpoznały rynek i sporządziły biznesplany. Dlatego można sądzić, że rynek domów maklerskich ma się naprawdę dobrze. Oczywiście, dopóki sprzyja mu koniunktura w gospodarce i na giełdzie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama