Reklama

Ciągle realna jest utrata części unijnych pieniędzy

Ustępująca minister Grażyna Gęsicka w najbliższy poniedziałek podsumuje pracę swojego resortu

Publikacja: 30.10.2007 08:14

W poniedziałek rząd poda się do dymisji i wtedy też poznamy "testament polityczny" minister Grażyny Gęsickiej. Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego, wiceministra rozwoju regionalnego, przez ostatnie dwa lata rząd zrobił wiele dobrego, jeśli chodzi o przyspieszenie pozyskiwania środków z Brukseli, ale są jeszcze programy, w przypadku których ciągle realna jest utrata części unijnych pieniędzy. W dokumencie, który zostanie opublikowany w poniedziałek, minister Gęsicka zwróci uwagę na podstawowe zagrożenia. Wśród nich zapewne pojawi się problem wadliwego systemu informatycznego SIMIK.

Niesprawny SIMIK

Unia ostrzega, że wstrzyma strumień pieniędzy, jeśli w systemie informatycznym nie znajdą się dane dotyczące realizowanych projektów. Chodzi o wciąż niesprawny System Informatycznego Monitoringu i Kontroli Finansowej Funduszy Strukturalnych i Funduszu Spójności (SIMIK). - Jeśli SIMIK nie funkcjonuje dobrze, to dane dotyczące przepływów finansowych i faktur trzeba umieścić w jakiejkolwiek innej bazie danych. Jeżeli tego nie zrobimy do 31 stycznia 2008 r., grozi nam wstrzymanie płatności - mówi Jerzy Kwieciński i dodaje, że największe opóźnienia w tym zakresie ma region Mazowsza.

Niepewne są losy wielu dużych inwestycji realizowanych przez samorządy. Zagrożony jest bowiem termin rozliczenia tych projektów. Tak jest na przykład z oczyszczalnią ścieków Czajka w Warszawie. Modernizację oczyszczalni, budowę kolektora oraz spalarni odpadów wsparto kwotą 250 mln euro. Być może trzeba będzie zwrócić te pieniądze.

Niechciane ryby

Reklama
Reklama

Kolejne zagrożenie wiąże się z sektorowym programem operacyjnym "Rybołówstwo i przetwórstwo ryb". - To zdecydowanie jest najgorzej realizowany program - stwierdza minister Kwieciński. Jego zdaniem, wynika to między innymi z niewystarczającej promocji, ze zmian organizacyjnych w administracji rządowej oraz z faktu, że za mało działań skierowano do otoczenia sektora rybnego. Minister przypomina, że przed reorganizacją rządu za sprawy ryb odpowiadał minister rolnictwa. Potem utworzono Ministerstwo Gospodarki Morskiej, które jednak przejęło tylko część odpowiedzialności za rybny SPO. Zamieszanie trwa do tej pory i zapewne szybko nie minie, bo nowa władza już zapowiada likwidację resortu gospodarki morskiej.

Komisja Europejska chwali

- Niedawno odbyło się roczne spotkanie z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Zostaliśmy pochwaleni za sprawną realizację wielu programów - stwierdza J. Kwieciński. Minister dodaje, że na poprzednich tego typu spotkaniach dyskutowano przede wszystkim o kwestiach proceduralnych. Tym razem skupiono się na procesie ewaluacji, to jest na ocenie skutków wydawania unijnych pieniędzy. - Rząd dysponuje coraz większą liczbą badań ewaluacyjnych. Pokazują one makroekonomiczne efekty wdrażania unijnych programów w latach 2004-2006 - mówi J. Kwieciński. Jego zdaniem, środki, które pozyskaliśmy z Brukseli, pozytywnie wpłynęły na poziom PKB i wzrost zatrudnienia. Takie też są konkluzje spotkania polskiego rządu z przedstawicielami Komisji Europejskiej, które odbyło się niedawno w Pułtusku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama