Reklama

Fed waży słowa i ryzyko, gospodarka wygra z inflacją

Ostatnie wypowiedzi szefów amerykańskiego banku centralnego wskazują, że jego ocena sytuacji zmienia się. Instytucja ta zapewnia, że jest czujna i elastyczna, co otwiera furtkę do cięcia stóp

Publikacja: 01.12.2007 09:22

Z powodu większej niż zwykle niepewności co do perspektyw gospodarki Fed musi być wyjątkowo czujny i elastyczny, uważa Ben Bernanke, szef amerykańskiego banku centralnego.

Rezerwa Federalna puściła kolejny sygnał interpretowany jako przygotowanie do cięcia stóp procentowych w największej gospodarce świata.

Najpierw glos na ten temat zabrał Donald Kohn, wiceprezes Fedu. Przyznał, że zaskoczyła go skala wpływu kryzysu hipotecznego na rynki kredytowe.

W czwartek wieczorem inwestorzy i analitycy poznali opinię samego szefa banku centralnego USA, czyli Bena Bernanke. W Charlotte (Północna Karolina) prezes powiedział, że członkowie kierownictwa tej instytucji muszą ocenić, czy powrót turbulencji na rynkach finansowych w listopadzie zmienił proporcje między zagrożeniami dla wzrostu gospodarki a ryzykiem większej inflacji.

Zmiana akcentów

Reklama
Reklama

Bernanke, podobnie jak Kohn, dostrzega niebezpieczeństwo redukcji wydatków konsumpcyjnych z powodu ograniczonego dostępu do kredytu, bo może zagrozić dynamice rozwoju gospodarki. Wypowiedzi obu przedstawicieli Fedu wskazują na zmianę akcentów w stosunku do stanowiska z października, kiedy, według oceny banku centralnego, czynniki ryzyka dla wzrostu gospodarki i zagrożenia wyższą inflacją równoważyły się. Właśnie dlatego inwestorzy teraz obstawiają, że Fed szybciej, niż sądzili wcześniej, dokona cięcia stóp procentowych.

- Bernanke wszedł przez drzwi, które otworzył mu Kohn i coraz bardziej się wydaje, że Fed jest na drodze do kolejnego cięcia stóp w grudniu - powiedział Michael Feroli, ekonomista JP Morgan Chase. Z notowań kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wynika, że inwestorzy mają stuprocentową pewność, że redukcja kosztu kredytu nastąpi jeszcze w tym miesiącu.

Niebezpieczny splot

Bernanke uważa, że szczególne niebezpieczeństwo dla gospodarki wynika ze splotu takich czynników, jak drogie paliwo, słaby rynek domów, surowsze warunki uzyskania kredytu i spadek cen akcji. Jego zdaniem, mogą one wpłynąć na zachowania konsumentów w bliskiej przyszłości. Mimo wyższej, niż wyliczono wcześniej, dynamiki PKB w III kwartale (4,9 proc.) następne będą znacznie słabsze. Biały Dom obniżył prognozę na 2008 r. przyznając, że problemy na rynku nieruchomości okazały się większe, niż sądzono przedtem. W czerwcu amerykański rząd spodziewał się, że PKB w przyszłym roku zwiększy się o 3,1 proc., teraz obniżył oczekiwania do 2,7 proc. Tę dynamikę uważa wciąż za solidną. Prywatni ekonomiści twierdzą, że produkt krajowy brutto wzrośnie 2,4 proc. Z kolei, według Fedu, zamożność Stanów powiększy się w granicach 1,8-2,5 proc.

Henry Paulson, sekretarz skarbu, mimo trudności oczekuje dalszej ekspansji, bo, jak twierdzi, gospodarka ma "wiele atutów". W poniedziałek w jego resorcie odbędzie się spotkanie przedstawicieli instytucji kredytowych, którzy będą dyskutować, w jaki sposób przeciwdziałać utracie domów przez pożyczkobiorców, którzy nie mogą spłacać zobowiązań. Według nieoficjalnych informacji, forsowany jest pomysł, aby zagrożonym kredytobiorcom zamrozić oprocentowanie na względnie niskim poziomie startowym, by później, niż to wynika z umów, zderzyli się z tzw. resetem, czyli bolesnym wzrostem rat.

Głęboka korekta

Reklama
Reklama

Wayne Abernathy ze Stowarzyszenia Amerykańskich Bankowców spodziewa się rozwiązania, które będzie korzystne dla rynku, a jednocześnie "uhonoruje świętość" zawartych kontraktów. Rynek nieruchomości jeszcze nie osiągnął dna.

- Wygląda na to, że będzie to najgłębsza korekta na rynku domów od drugiej wojny światowej - twierdzi Timothy Eller, szef firmy budowlanej Centrex.

Bloomberg, Reuters, latribune.fr

Ben Bernanke, szef Fedu, twierdzi, że niepewność jest teraz większa niż zwykle. Boi się, że wydatki konsumentów może ograniczyć splot takich czynników, jak drogie paliwo, słaby rynek domów, trudniejsze uzyskanie kredytu i spadki cen akcji

fot. Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama