Reklama

Na co czeka rynek, czyli tęsknota za krótką sprzedażą

Krótka sprzedaż (ang. short selling) - niewiele jest produktów i mechanizmów inwestycyjnych, które są polskiemu rynkowi kapitałowemu bardziej potrzebne. Czy doczekamy się wreszcie prawdziwego jej debiutu?

Publikacja: 04.12.2007 08:45

Teoretycznie już od ośmiu lat wszystko powinno działać. Ale inwestorów nie interesują teoretyczne rozważania. Oni wiedzą, że krótka sprzedaż na polskiej giełdzie, czy szerzej - na polskim rynku - w praktyce nie działa. I od lat oczekują zmiany. Short selling to mechanizm po prostu potrzebny, a jednocześnie decydujący w znacznym stopniu o atrakcyjności danego parkietu - argumentują.

Wszystko rozbija się jednak o brak rozwiązań prawnych, które spełniałyby oczekiwania rynku. Odpowiednie rozwiązania legislacyjne zostały opracowane przez Radę Rozwoju Rynku Finansowego działającą przy Ministerstwie Finansów i przekazane do Sejmu. Czekamy na ich przyjęcie.

O tym, że dobrze działający mechanizm krótkiej sprzedaży przyniósłby same korzyści, nie trzeba dziś nikogo przekonywać. Wśród niewątpliwych plusów jest prawie "gwarantowany" wzrost obrotów, co jest szczególnie ważne dla dalszego rozwoju naszej giełdy. Szacuje się, że płynność rynku, przy dobrze działającym mechanizmie krótkiej sprzedaży, mogłaby wzrosnąć co najmniej o kilkanaście procent. Inwestorzy w większym stopniu mogliby zaś wykorzystywać strategie spekulacyjne, hedgingowe i arbitrażowe.

Ale najważniejsze z punktu widzenia inwestorów jest to, że ceny akcji - o czym być może wszyscy zapomnieli po kilku latach hossy - nie tylko rosną, ale też spadają - a krótka sprzedaż pozwala wykorzystać trendy spadkowe do zarabiania pieniędzy (czytaj ramka).

- Rozwój rynku kontraktów terminowych pokazuje, że polscy inwestorzy rozumieją zasady gry na krótko i chętnie z niej korzystają, nie widzę więc powodu, aby nie robili tego w przypadku konkretnych akcji - mówi Ryszard Czerwiński, wiceprezes Domu Maklerskiego BZ WBK. To tylko potwierdza powszechne przekonanie, że sprawnie działający short selling z łatwością przyjąłby się na GPW ku pożytkowi całego rynku.

Reklama
Reklama

Lawina przeszkód

Dlaczego krótka sprzedaż na podstawie obecnych przepisów nie działa? Uczestnicy rynku wymieniają litanię przyczyn. Główną przeszkodź widzą w narzuconym przez aktualne rozporządzenie Ministerstwa Finansów trybie zawierania pożyczek papierów wartościowych.

Uwagi zgłasza też Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. - Na brak płynnego rynku pożyczek składa się m.in. wysokość wymaganych zabezpieczeń (przeciętnie na rynkach światowych jest to 105-110 proc., w Polsce 130 proc. - przyp. red.), niedopracowanie mechanizmów kompensacji zobowiązań czy niepewność w zakresie podatków - wylicza Elżbieta Pustoła, prezes KDPW.

Korzystne zmiany

na horyzoncie

Szansą na prawdziwy start krótkiej sprzedaży w Polsce są planowane zmiany legislacyjne. Nowe zasady krótkiej sprzedaży zawarte są w projekcie nowelizacji ustawy o obrocie

Reklama
Reklama

instrumentami finansowymi. Zgodnie

z wcześniejszymi ustaleniami, ustawa wejdzie w skład pakietu zmian, których przyjęcie jest konieczne ze względu na unijną dyrektywę

MiFID.

MiFID powinien być już zaimplementowany w prawie polskim, jednak poprzedni Sejm nie zajął się problemem. Nowy musi uchwalić odpowiednie ustawy, a także dać uczestnikom rynku czas na dostosowanie się do nich.

Możliwe jednak, że za kilka miesięcy zmienione przepisy zaczną już obowiązywać.

Szczegółowe zasady short selling będą określone w regulaminie GPW, a także w procedurach wewnętrznych podmiotów prowadzących tego rodzaju usługę.

Reklama
Reklama

- Proponowane zmiany nie budzą zastrzeżeń w gronie Rady Rozwoju Rynku Finansowego (skupia m.in. przedstawicieli brokerów, banków, GPW, KDPW - przyp. red.). Ich jak najszybsze wprowadzenie jest dla nas priorytetem - zapewnia Jakub Szulc, poseł Platformy Obywatelskiej.

Po nowelizacji prawa będzie np. istniała możliwość przeprowadzania krótkiej sprzedaży akcji bez konieczności ich posiadania na rachunku w chwili zawierania transakcji. Ułatwi to działanie aktywnym inwestorom, którzy decyzje inwestycyjne podejmują na bieżąco. Ograniczenie do minimum formalności pozwoli na otwieranie i zamykanie pozycji nawet wiele razy w ciągu sesji. Obowiązek dostarczenia papierów przez inwestora powstanie z chwilą zawarcia transakcji, a termin jego spełnienia będzie upływał z datą rozliczenia sesji przez KDPW (aktualnie dla akcji T+3).

Inwestor będzie miał też pełną swobodę, jeśli chodzi o sposób pozyskania akcji na potrzeby pokrycia transakcji krótkiej sprzedaży (najpopularniejszym rozwiązaniem pozostanie zapewne pożyczka papierów, co jest powszechną praktyką na innych rynkach). Dostępny stanie się też arbitraż międzyrynkowy w przypadku akcji firm notowanych równolegle na GPW oraz innych giełdach. Chodzi o sytuację, gdy kupno papierów na "tańszym" rynku i jednoczesna sprzedaż akcji tam, gdzie jest drożej, umożliwi osiągnięcie zysku bez ryzyka (pokrycie transakcji nastąpi poprzez transfer papierów pomiędzy rachunkami inwestora). - Moim zdaniem, rozwój gry na krótko pozwoli uaktywnić wiele innych instrumentów finansowych, np. kontrakty na akcje, opcje na akcje. Sam rynek akcji zyskałby również na płynności - podkreśla Michał Wojciechowski, doradca zarządu Domu Maklerskiego BOŚ.

Krótka sprzedaż

- to strategia inwestycyjna, której celem jest osiągnięcie zysku w efekcie spadku cen papierów wartościowych. W pierwszej kolejności sprzedajemy papiery, których nie posiadamy na rachunku. Aby transakcja mogła być rozliczona, musimy jako sprzedający dostarczyć papiery do KDPW (w przypadku akcji mamy trzy dni od dnia sprzedaży). Najpopularniejszym sposobem jest pozyskanie papierów poprzez ich pożyczenie (np. od biura maklerskiego). Po spadkach na rynku odkupujemy papiery po niższej cenie, po czym oddajemy pożyczkodawcy. Zyskiem jest różnica pomiędzy ceną sprzedaży papierów (w ramach krótkiej sprzedaży) a ceną ich odkupu. Kosztem oprócz prowizji brokerskiej jest również wynagrodzenie dla pożyczkodawcy papierów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama