"Na rynku będzie panował spokój, ponieważ inwestorzy oczekują na decyzję Fed, który ogłosi ją dopiero o godz. 20;15 czasu polskiego. Do tego czasu możliwe jest lekkie umocnienie złotego, ale większych transakcji należy oczekiwać dopiero tuż przed decyzją Banku Rezerwy Federalnej" - powiedział analityk Banku Raiffeisen Marcin Grotek.
Według niego, brak informacji na naszym rynku oraz wyczekiwanie na informacje zza oceanu przełoży się na mało ciekawą sesję z niską płynnością. Nie wyklucza jednak drobnych niespodzianek.
"Niska płynność może jednak spowodować, że kilka większych transakcji zawiruje chwilowo kursami i zaowocuje kilkpunktowymi skokami kursów. Będą to jednak chwilowe i mało znaczące ruchy" - tłumaczy Grotek.
We wtorek o godz. 09:15 jedno euro kosztowało 3,5685 zł, a jeden dolar 2,4260 zł. Euro/dolar był kwotowany po 1,4710.
W poniedziałek po 17:15 jedno euro kosztowało 3,5653 zł, a jeden dolar 2,4231 zł. Euro/dolar był kwotowany po 1,4712. (ISB)