"Wysoki deficyt w październiku efekt niższej niż w poprzednim miesiącu skali napływu unijnych transferów oraz wysokich wypłat na rachunku dochodów za sprawą dobrych wyników finansowych przedsiębiorstw. W październiku do Polski napłynęło jedynie 21 mln euro w postaci unijnych transferów bieżących, co jedynie do pewnego stopnia zrównoważył sezonowo wyższy napływ transferów prywatnych. Dodatkowo wyższa była składka członkowska do budżetu UE" - wyjaśnia ekonomistka Banku BPH Maja Goettig.
Analityczka BPH zauważa, że drugim czynnikiem pogorszenia wyniku C/A w październiku był wyższy deficyt dochodów m.in. za sprawą wysokich wypłat dla zagranicznych inwestorów bezpośrednich - w postaci reinwestowanych zysków (712 mln euro) oraz dywidend (348 mln euro), co jest pochodną bardzo dobrych wyników finansowych przedsiębiorstw.
"Warto zwrócić uwagę na wysokie tempo wzrostu eksportu (15,7%r/r), w sytuacji umacniającego się złotego, choć wynik ten to w dużej mierze zasługa wyższej liczby dni roboczych i sezonowo wysokiej aktywności w handlu. Nadal jednak w ujęciu rocznym dynamika importu pozostaje, podobnie jak przed miesiącem, powyżej dynamiki eksportu (17,0% oraz 15,7%). Po dzisiejszych danych podtrzymujemy naszą prognozę deficytu C/A do PKB w całym 2007 r. na poziomie 4,1%" - szacuje Maja Goettig.
Z analizą ekspertów z BPH zgadzają się pozostali ekonomiści banków komercyjnych, ale już scenariusz na kolejne miesiące wygląda u każdego z nich inaczej.
"Deficyt na rachunku obrotów bieżących okazał się wyższy od oczekiwań, ale struktura deficytu jest lepsza niż sądziliśmy. Jeśli w kolejnych miesiącach IV kwartału dysproporcja pomiędzy dynamikami eksportu i importu utrzyma się na poziomie z października, to wówczas kontrybucja eksportu netto do wzrostu PKB w IV kwartale będzie oddziaływała pozytywnie. Z drugiej jednak strony, szybko narastający deficyt na rachunku obrotów bieżących może przewyższyć oczekiwane przez nas 3,5% PKB na koniec tego roku i zbliżyć się do około 4% PKB" - uważa ekonomistka Banku Pekao SA Agnieszka Decewicz.