Zdumiewać może tempo ekspansji światowego potentata medialnego w naszym kraju i w regionie. Naspers nie sfinalizował jeszcze przejęcia komunikatora Gadu-Gadu, a już poinformował o zakupie brytyjskiej spółki Tradus, do której należy m.in. portal Allegro. Polska ma stać się jednym z priorytetowych kierunków rozwoju południowoafrykańskiej firmy.
O tym, jak perspektywiczny jest internetowy biznes w Polsce, świadczy cena, jaką wykładają Afrykańczycy. 946 mln funtów to 26 razy tyle, ile wyniosły przychody Tradusa (wcześniej QXL Ricardo) w ostatnim roku budżetowym i o 11 proc. więcej niż rynkowa wartość tej firmy. A trzeba pamiętać, że od stycznia jej akcje w Londynie zyskały na wartości ponad 100 proc. Transakcja musi być jeszcze zaakceptowana przez akcjonariuszy obu podmiotów.
Poza konkurencją
Allegro jest perłą w koronie zarejestrowanej na Wyspach Brytyjskich, a działającej w Europie Środkowej i Wschodniej spółki. Odpowiada za ponad dwie trzecie jej przychodów, a te w roku budżetowym zakończonym w marcu wzrosły ponadtrzykrotnie, do 36,8 mln funtów (182 mln zł). Wartość transakcji przeprowadzonych na platformie Allegro sięgnęła 2,5 mld zł. Tradus posiada w Polsce także kilka serwisów tematycznych, które generują kolejne kilkanaście procent obrotów.
- Nasze plany wobec Allegro, podobnie zresztą jak wobec całej grupy, zakładają ekspansję, wzrost - powiedział "Parkietowi" Steve Pacak, dyrektor wykonawczy Naspersa. W sytuacji, gdy największy portal aukcyjny praktycznie nie ma w naszym kraju groźnych konkurentów, a specjaliści zgadzają się, że rynek reklamy internetowej rosnąć będzie w najbliższych latach w tempie 20-30 proc. rocznie, Afrykańczycy będą mogli spokojnie inkasować zyski i stopniowo unowocześniać nabytą platformę. - To inni będą musieli się starać, by zagrozić ich pozycji - komentuje Michał Celiński, Internet Research Manager w CR Media Consulting. Analityk jest zdania, że nowy właściciel kontynuować będzie rozbudowę Allegro nie tylko jako platformy aukcyjnej, ale i sprzedażowej.