Przyszłość rynku funduszy inwestycyjnych
Szansą na szybki rozwój rynku funduszy inwestycyjnych jest umiejętne wykorzystanie reformy emerytalnej do wypromowania konieczności dodatkowego oszczędzania na starość. Do tego jednak konieczna jest agresywna promocja i aktywna sprzedaż.Z badań przeprowadzonych przez towarzystwa inwestycyjne wynika, że warunkiem podstawowym dla rozwoju rynku funduszy inwestycyjnych jest przede wszystkim pogłębienie świadomości o potrzebie oszczędzania na starość. ? Czy będzie to fundusz inwestycyjny czy ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym, dla obecnych odbiorców nie ma i jeszcze przez jakiś czas nie będzie miało znaczenia. Dominować będą bowiem te produkty, które w swojej nazwie będą miały przymiotnik emerytalny, oraz te, które będą promowane aktywnie ? twierdzi Dorota Winczewska, prezes ING BSK TFI.Jeżeli zatem nie zmieni się sposób dystrybucji funduszy inwestycyjnych, choć rozpatrywana nowelizacja raczej wyklucza taką ewentualność, to trudno przypuszczać, by fundusze inwestycyjne stały się równie popularne jak polisy ubezpieczeniowe. Na razie jednak szansę bardziej dynamicznego wzrostu dają tworzone obecnie przez grupy finansowe spółki dystrybucyjne zajmujące się między innymi aktywną sprzedażą jednostek funduszy inwestycyjnych. Szacuje się, że dzięki dotarciu do nowych grup klientów środki lokowane w funduszach inwestycyjnych mogą zwiększyć swój udział w rynku długoterminowych oszczędności w ciągu najbliższych 4?5 lat z obecnych 2% do 10%. Do wzrostu tego przyczynią się także ubezpieczyciele, gdyż w znacznej mierze również oni staną się klientami towarzystw.Zdaniem Doroty Winczewskiej, zanim jednak aktywa zaczną wzrastać w klientach należy wytworzyć potrzebę oszczędzania na emeryturę.? Badania wskazują, że takiej potrzeby na razie nie mamy, gdyż nadal oszczędzamy głównie z myślą o czymś materialnym, a nie o tak abstrakcyjnym jak emerytura. Pocieszające jest jednak to, że czas, w jakim oszczędności pozostają w danej lokacie, jest dość długi. Niezależnie bowiem czy początkowo zakładane są lokaty miesięczne, trzymiesięczne czy półroczne, po ich wygaśnięciu najczęściej są wielokrotnie przedłużane ? zaznacza Dorota Winczewska.Do wytworzenia w ludziach potrzeby oszczędzania na emeryturę konieczna jest agresywna reklama i aktywni sprzedawcy. Powiernicy nie mogą jednak dłużej czekać, aż powstaną odpowiednie warunki, ale muszą je zacząć sami tworzyć. Inaczej na rynku będą dominowały polisy z funduszami inwestycyjnymi, a towarzystwa inwestycyjne będą tylko wynajmowane do zarządzania częścią majątku ubezpieczycieli.? We wszystkich krajach w funduszach inwestycyjnych jest więcej pieniędzy niż w oszczędnościowych polisach grupowych i indywidualnych. W Polsce również fundusze inwestycyjne mają szansę pokonać ubezpieczycieli, ale pod warunkiem, że prowizja dla sprzedawcy będzie taka sama z tytułu pozyskania klienta do funduszu, jak i ze sprzedaży polisy. Zrównanie tych opłat może jednak wymusić tylko konkurencja i presja klientów. Dystrybutorzy natomiast muszą uświadomić sobie, że dla dobrych agentów, którzy chcą pełnić funkcję doradców finansowych, konieczne jest sprzedawanie całej palety instrumentów finansowych ? zaznacza prezes ING BSK TFI.Na wzrost rynku powierników bardzo korzystnie wpłynie również obniżka stóp procentowych. Wtedy to oczywiste staną się korzyści wynikające z lokowania oszczędności w funduszach inwestycyjnych. Spadnie rola agresywnych, aktywnych sprzedawców, gdyż klient będzie sam poszukiwał bardziej rentownych lokat. ? Taka prawidłowość występuje na całym świecie. Aktywna i agresywna promocja oraz sprzedaż decyduje do czasu, gdy potrzeba oszczędzania zostanie wytworzona oraz powstaną warunki sprzyjające do zmiany sposobu lokowania. Wtedy pozostaje jedynie wybór nie produktu, lecz firmy, której ma się zaufać ? zaznacza Dorota Winczewska.Zdaniem Tomasza Bańkowskiego, prezesa TFI Pekao/Alliance, towarzystwa nie mogą jednak zapominać o budowaniu efektywnego systemu sprzeży detalicznej w sektorze bankowym. Z jednej strony jest to bowiem sieć tania, a z drugiej przy odpowiedniej współpracy z bankami i tworzeniu wspólnych produktów łączących lokatę bankową z inwestycjami w fundusze, może zyskać znaczący wpływ na aktywa powierników. Szefowie towarzystw na razie jednak sceptycznie podchodzą do efektów, jakie może przynieść sprzedaż internetowa. Ich zdaniem, produkty finansowe muszą być sprzedane po raz pierwszy przez człowieka. Internet natomiast może być pomocny przy dalszej obsłudze klienta. Dlatego też towarzystwa nie zamierzają zaniedbywać rozwijania usług poprzez internet.
A.G.