Jak myślisz? Czy jestem w tej samej firmie zbyt długo?
- Ciekawie zadane pytanie.
- W jakim sensie?
- Jeśli ci powiem "tak", będziesz tak przestraszony, że stracisz siłę i wiarę niezbędną, aby odejść. Jeśli powiem "nie", to już jutro tak samo jak za tydzień i za dwa miesiące, będziesz mógł powtarzać sobie to samo pytanie.
- Nie obawiam się odpowiedzi.
- Myślę, że już zadałeś komuś to pytanie i usłyszałeś: "tak, za długo siedzisz w jednej firmie".
- Dlatego teraz zadaję tobie to pytanie. Przecież jesteś ekspertem w tej dziedzinie.
- Osoby, które mówiły ci, że źle robisz, nie zmieniając pracy, nie były autorytetami, ale ich słowa zasiały wątpliwości w twoim umyśle i zmartwiły cię. Co to będzie, gdy werdykt padnie z ust twojego guru?
- To będzie bodziec, aby się zmobilizować.
- Kopniak w tyłek.
- Jak mówią Anglicy: "A boot is a boost".
- I to ma cię uratować?
- Uratować? Nie ma zagrożenia. Wszystko gra w firmie, w której pracuję. Myślisz, że się martwię na zapas?
- O czym rozmawialiśmy na poprzedniej sesji?
- Zarządzanie chwilą. Zresztą już stosowałem. Prawda, że często próbujemy zarządzać tym, co jeszcze nie miało miejsca. I gubimy sens tego, co się dzieje tu i teraz. Pod hasłem "trzeba antycypować i przewidywać", tworzymy rzeczywistość, która stopniowo zaczyna nas otaczać.
- Czy to nie kolejny przykład? Tym razem nie dotyczy zarządzania firmą, lecz zarządzania sobą.
- Zaraz spróbuję zastosować to, czego się nauczyłem: zarządzam przyszłością, kiedy myślę, że będę musiał zmienić pracę, bo za długo pracuję w jednej firmie, zamiast zarządzać chwilą i zastanowić się, czego się dziś obawiam. Na przykład to, że percepcja innych zawęża moje perspektywy. Więc pytanie brzmi: co robię dziś, aby przeciwdziałać takiemu rozumowaniu?
- Brawo. A kiedy twój kolega, który właśnie wyprzedził cię w karierze dzięki temu, że zmienia pracę co trzy lata, będzie cię namawiał, abyś odszedł, co powiesz?
- Powiem, że dobrze mi jest tu, gdzie jestem.
- Zawsze tak będzie?
- Nie da się tego, oczywiście, przewidzieć.
- Znowu widać, że jesteś zakłopotany.
- A co mam odpowiedzieć koledze, który się chwali, że świetnie zrobił, kiedy zmienił pracę?
- Dlaczego on czuje potrzebę chwalenia się?
- Jest próżny.
- Mówisz mu, że jest wspaniały, że widzisz go na szczycie General Electric?
- Nic z tego. Gra mi na nerwach, kiedy bez przerwy przekonuje mnie, że dobrze jest zmienić pracę?
- Kogo chce przekonywać? Ciebie? Czy myślisz, że sam jest przekonany?
- Może nie do końca. Coraz głośniej mówi się o zmianie prezesa w jego firmie. Ciekawe, czy to odbije się na jego karierze?
- Zadałeś mu to pytanie?
- Nie! Chociaż miałem to pytanie na końcu języka.
- Nie pytałeś. Dlaczego?
- Wiem, że to dla niego kłopotliwa sytuacja.
- Pozwalasz mu, aby wywoływał zakłopotanie u ciebie, dając ci do zrozumienia, że źle zarządzasz karierą, a mimo to nie chcesz mu odpłacić takim samym dyskomfortem?
- Co mi to da? W odróżnieniu od niego nie czuję potrzeby imponowania innym.
- Zarządzanie chwilą. Przeszkadza ci twoje zakłopotanie. Wprowadź go w ten sam nastrój, a zobaczysz, jaki będzie efekt: twoje zakłopotanie zniknie, kiedy u niego zrodzą się wątpliwości.
- Ulegałem jego nastrojom. Niesamowite. Przecież ostatnia rzecz, którą można o mnie powiedzieć, to ta, że jestem podatny na wpływy. Jak to możliwe?
- Za długo siedzisz w tym samym miejscu!
- Czyli jednak tak!
- Kiedy znajdujesz się za długo w jednym miejscu, widzisz siebie oczami innych. Ich postrzeganie twojej osoby stawia przeszkody. Nie rób kroku w ich kierunku, lecz ruszaj, aby zmienić swój punkt widzenia.
RSQ Management