Reklama

Finansowe koszmary energetyki szybko się nie skończą

Zanim nowe elektrownie, budowane kosztem niemal 32 mld zł, zaczną się spłacać, najwięksi wytwórcy energii będą musieli zmodernizować już działające. A kolejne wydatki już straszą.
Finansowe koszmary energetyki szybko się nie skończą

Foto: Fotorzepa/Krzysztof Skłodowski

Po fali wydatków inwestycyjnych na budowę nowych mocy konwencjonalnych (gazowych i węglowych) energetyczne spółki będą musiały sięgnąć do „zaskórniaków" z niewypłaconych dywidend (PGE i Tauron czasowo zawiesiły wypłaty, a Enea i Energa płacą symbolicznie). Pójdą one na dostosowanie elektrowni i elektrociepłowni do zaostrzonych przez Unię Europejską wymogów środowiskowych. Na tym nie koniec, bo za rogiem czai się atom, przywoływany coraz częściej przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Nie mówiąc już o kolejnych elektrowniach węglowych, o których wspominają same spółki.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama