Trwający od ponad miesiąca spadek kursu dolara do euro oraz jena, a ostatnio także niepokojące prognozy dotyczące koniunktury w gospodarce USA, wpłynęły na zmniejszenie wartości tamtejszych aktywów, które są w posiadaniu inwestorów zagranicznych. Według szacunków agencji Reutera, od 5 lipca ich lokaty w akcje amerykańskich spółek straciły na wartości 5,5% w funtach i 11,5% w euro, do czego przyczyniły się zmiany notowań na rynkach kapitałowym oraz walutowym.Kurs dolara spadł już do około 0,91 USD za 1 euro, tj. najniższego poziomu od czterech i pół miesiąca. Tendencja ta jest naturalnym następstwem stopniowego obniżania stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej, które ma na celu ożywienie aktywności w tamtejszej gospodarce. Dodatkowo przyśpieszyły ją niepomyślne dane statystyczne, perspektywa osłabienia waluty amerykańskiej, przedstawiona przez MFW, a także zrozumiała korekta zawyżonego kursu dolara do wspólnej waluty europejskiej.Wprawdzie zaufanie do gospodarki USA nieco osłabło i w konsekwencji inwestorzy zagraniczni zaczęli przeznaczać mniej środków na zakup amerykańskich aktywów, ale mimo to nie doszło do wyraźnego wycofywania ulokowanych w nie kapitałów. Chociaż zdano sobie sprawę, że w USA nie należy liczyć na szybką poprawę koniunktury, to z drugiej strony utrwaliło się przekonanie o roli tamtejszej gospodarki jako głównej siły napędowej w skali globalnej.Firmy z Europy i Azji, zarządzające funduszami inwestycyjnymi, uznały, że swą konsekwentną polityką Zarząd Rezerwy Federalnej doprowadzi do ożywienia aktywności ekonomicznej, w przeciwieństwie do Europejskiego Banku Centralnego, który powstrzymuje się przed obniżaniem oprocentowania. Negatywnie oceniają też sytuację w Japonii. W obu wypadkach mało prawdopodobna wydaje się istotna poprawa koniunktury bez impulsu z USA.W tych warunkach osłabienie dolara nie wygląda na trwałe zjawisko, gdyż w takim wypadku ? według agencji Reutera ? należałoby najpierw udowodnić nieskuteczność poczynań Fed. I dlatego zarówno aktywa europejskie, jak i japońskie nie są w stanie zyskać na atrakcyjności w stosunku do amerykańskich. Zresztą słabszy dolar jest nawet korzystny dla gospodarki USA, gdyż poprawia konkurencyjność eksportu, przyczyniając się do ogólnego ożywienia koniunktury.

A.K., Reuters