J.P. Morgan Chase
Dzięki perspektywie wejścia do Unii Europejskiej i oczekiwaniom, iż nowy rząd będzie stabilny, Polska była dotychczas stosunkowo izolowana od zaburzeń na rynkach finansowych. Obecnie obie te aspiracje mogą być zagrożone. Nadal sądzimy, że Polska będzie mieć rząd proeuropejski i że będzie miał on poparcie, które pozwoli wdrożyć niezbędne reformy budżetowe, ale będzie to droga wyboista... Opinię taką wyraził amerykański bank inwestycyjny J.P. Morgan Chase.Wśród różnych wariantów rozwoju sytuacji politycznej największe prawdopodobieństwo daje on nie ?wariantowi litewskiemu? (koalicji wszystkich partii opozycyjnych wobec partii, która zdobyła najwięcej, ale nie większość mandatów) ale ?czeskiemu?, czyli zawarciu między SLD a PO ?umowy opozycyjnej?, która przewidywałaby m.in., iż przed przedstawieniem projektu budżetu całemu Sejmowi, SLD najpierw omówiłby go z PO. Ponieważ obie te partie pragną szybkiego przystąpienia do Unii Europejskiej, uchwalenie również i innych, ważnych ustaw nie powinno stanowić problemu. Prawdopodobieństwo takiego rozwiązania oceniono na 60%. Z powodu dużych różnic programowych między partiami opozycyjnymi, wariant ?litewski? uznano za zupełnie nieprawdopodobny, zaciekle antyeuropejskiej orientacji Samoobrony i proeuropejskiej ? Platformy Obywatelskiej nie da się bowiem pogodzić.Polska ? wskazuje J.P. Morgan Chase ? pilnie potrzebuje stabilnego rządu. Gospodarka ociera się o recesję, a zarówno w tym, jak i w przyszłym roku wzrost PKB będzie utrzymywał się poniżej potencjału ekonomicznego kraju. Konieczne jest podjęcie decyzji w sprawie budżetu, bez których jego deficyt przekroczy 10%, tymczasem zapowiedziane przez SLD przedstawienie jego nowego projektu przed końcem października jest dziś mniej pewne. Konieczne jest też podjęcie działań w sprawie przystąpienia Polski do UE, gdzie czekają ją trudne negocjacje, a już teraz jest ona opóźniona wobec innych krajów kandydujących do Unii.
Mariusz Kukliński (Londyn)