Przecieram oczy ze zdumienia. Komisja sejmowa raczyła zająć się tematem rynku kapitałowego. Ba, wydaje się, że dostrzegła nawet, iż z rynkiem chyba coś nie za dobrze. Niepokój posłów (nareszcie!) budzi styl zarządzania firmami. "Utrata zaufania inwestorów będzie skutkowała ucieczką z kapitałem na inne rynki" - zauważają posłowie w cytowanym przez Polską Agencję Prasową projekcie opinii do strategii. "Dlatego też Komisja Skarbu Państwa uważa, że niezbędne są działania przywracające zaufanie do spółek publicznych poprzez sprawną egzekucję prawa" - relacjonuje PAP. Święte słowa. Wypada mieć nadzieję, że na sloganach się nie skończy. Bo one w żadnym stopniu nie pomogą np. KPWiG, skazanej na współpracę z niewydolnym systemem śledczym i sądowniczym.

Ciekawe jest jednak także to, iż posłowie ewidentnie nie słuchają tego, co mówi minister skarbu. Otóż, jak podaje PAP, "według komisji stymulatorem rozwoju rynku kapitałowego w Polsce jest prywatyzacja". A to ci odkrycie! Zwłaszcza w sytuacji, gdy szef resortu skarbu otwarcie przyznaje, że przynajmniej w tym roku na prywatyzacyjne oferty publiczne nie ma co liczyć. Ciekawe więc, na co liczą posłowie. Papier jest cierpliwy i można na nim zapisać wolę przeprowadzenia tuzina gigantycznych ofert prywatyzacyjnych. Tyle że nic z tego nie wynika. Poza raczej marnym wydźwiękiem propagandowym.

Ale wykorzystajmy okazję, iż w ogóle ktokolwiek z decydentów zechciał dostrzec istnienie rynku kapitałowego w Polsce. Strategia jest oczywiście potrzebna. Problem jednak w tym, że żadna strategia nie zmieni skutków błędów popełnianych przez rządzących gospodarką. Bo to właśnie samo państwo w dużej mierze odpowiada za stłamszenie polskiego rynku kapitałowego. Zawalenie rynku emisjami atrakcyjnie oprocentowanych obligacji i bonów skarbowych zabiło i tak marne w czasie ostrej dekoniunktury szanse na pozyskiwanie kapitału przez prywatne firmy. Brak "urzędowej" promocji długoterminowych inwestycji, wskazywany przez środowisko od lat, mści się stosunkowo niskim poziomem upowszechnienia nowoczesnych form oszczędzania i inwestowania (przede wszystkim - funduszy inwestycyjnych). Itd, itd...

"Narodowa strategia rozwoju rynku kapitałowego"... Jak to pięknie brzmi. Przynajmniej tak pięknie, jak "program budowy autostrad".