W tych okolicznościach czołowy analityk tej instytucji John Manley zarekomendował inwestorom zwiększanie w swoich portfelach udziału akcji amerykańskich spółek kosztem, uznawanych za bezpieczniejszą lokatę, obligacji. O ile do tej pory we wzorcowym portfelu Salomon, który powinien przynieść największą stopę zwrotu, udział akcji wynosił 70%, obligacji zaś 25%, to teraz Manley zaleca zmianę tych proporcji na 75-20%. Pozostałe 5% aktywów inwestor powinien - zdaniem Manleya - ulokować w gotówce.