Reklama

Najdłuższa recesja po II wojnie światowej

Tempo wzrostu japońskiej gospodarki w IV kwartale ub.r. było ujemne. Oznacza to, że kraj ten przeżywa głębszą recesję, niż prognozowano i coraz większej liczbie spółek może to uniemożliwić spłatę kredytów.

Publikacja: 09.03.2002 08:04

Spadek PKB w ostatnich trzech miesiącach ub. r. wyniósł 1,2% wobec poprzedniego kwartału i był już trzecim z rzędu, tak więc obecna recesja jest najdłuższa od zakończenia II wojny światowej. Ekonomiści spodziewali się spadku PKB o 0,8%, po 0,5-proc. spadku w III kwartale.

Kolejne skurczenie się PKB może przerwać trwającą już miesiąc hossę na tokijskiej giełdzie, dzięki której indeks Nikkei 225 wzrósł o 27%. O dobrych nastrojach inwestorów przesądziły przede wszystkim oczekiwania, że ożywienie w USA przyczyni się do zwiększenia japońskiego eksportu. Wprawdzie w piątek giełdowy indeks znowu wzrósł, ale, zdaniem analityków, ten trend nie potrwa długo bez zdecydowanych działań wymierzonych w deflację i zmierzających do odwrócenia trwającego już pięć lat spadku kredytów.

- Niektórzy uważają, że wzrost kursów akcji i prognozy wcześniejszego ożywienia w USA oznaczają, że idzie wreszcie ku lepszemu, ja jednak nie sądzę, byśmy mogli być już takimi optymistami - powiedział agencji Bloomberga Hiroshi Okuda, prezes Toyota Motor.

W minionym kwartale japońskiej gospodarce najbardziej zaszkodził rekordowy, 12--proc. spadek wydatków przedsiębiorstw, gdyż spółki niemal wszystkich branż zmniejszały inwestycje kapitałowe w wyniku kurczenia się przychodów. Spadek inwestycji kapitałowych okazał się wówczas większy, niż spodziewali się ekonomiści, co skłania ich do obniżenia prognoz wzrostu PKB w najbliższym czasie.

Cztery największe japońskie firmy elektroniczne - Toshiba, Fujitsu, Nec i Hitachi - spodziewają się łącznej straty sięgającej niemal 11 mld USD w obecnym roku finansowym, kończącym się 31 marca. Cała czwórka znalazła się na minusie w wyniku spadku sprzedaży do USA i niedostatecznego obniżenia kosztów. Czterech z pięciu największych japońskich producentów stali, w tym Nippon Steel i NKK, spodziewa się łącznej straty w wysokości 1,6 mld USD na skutek spadku cen i kosztów zmniejszania liczby miejsc pracy.

Reklama
Reklama

Wobec spadku krajowego popytu rząd liczy na ożywienie za granicą. Przemysłowi pomogła polityka monetarna, dzięki której kurs jena od września do lutego spadł o 17%, co przyczyniło się do wzrostu zysku eksporterów. Minister finansów Masajuro Shiokawa powiedział w piątek, że wcale nie jest zadowolony z umocnienia się jena o 5% w ubiegłym tygodniu. W IV kwartale 2001 r. eksport spadł o 2,7%, a import o 2%.

- Japonia jest w trakcie odbijania się od dna - powiedział agencji Bloomberga Jesper Koll, główny ekonomista w Merrill Lynch Japan Securities. - W ciągu najbliższych 6-12 miesięcy Japonia zrobi to co zawsze - losy ożywienia pozostawi eksportowi - dodał.

Rzecz jednak w tym, że eksport generuje tylko 1/10 japońskiego PKB obliczanego na 4,2 bln USD. - Nawet jeśli eksport zacznie rosnąć, to skorzysta na tym niewielka część gospodarki - powiedział Hitotake Araya, dyrektor firmy analitycznej Tokyo Shoko Research. - Japonia ma poważne kłopoty - dodał.

Wydatki konsumpcyjne, które stanowią 55% japońskiej gospodarki, wzrosły w IV kwartale 2001 r. o 1,9%, po spadkach o 1,7% w III i 1,1% w II kwartale. Zdaniem analityków, wzrost ten był możliwy tylko dzięki temu, że ludzie sięgnęli do oszczędności, co na dłuższą metę jest niemożliwe do utrzymania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama