Paryska firma MKG Consulting przeprowadziła w ostatnich tygodniach sondaż wśród 3,7 tys. hoteli w Europie, dysponujących w sumie 380 tys. pokoi. Jego rezultaty były sporym zaskoczeniem. Średni przychód z jednego pokoju, który jest jednym z najważniejszych wskaźników koniunktury w tej branży, spadł w skali całego ub.r. zaledwie o 2,9%, a stan rezerwacji - o 2,8%.
Najbardziej wydarzenia z 11 września dotknęły hotele w USA, głównie te w dużych miastach oraz na lotniskach. Joseph R. Kane, prezes największej notowanej na giełdzie firmy hotelarskiej Cendant Corp. przyznał, że jego firma po raz pierwszy od 10 lat odnotowała stratę w przeliczeniu na jeden pokój. - Jednak już początek tego roku zapowiada się korzystnie i chcemy to jak najlepiej wykorzystać - powiedział "Handelsblattowi". Do tego koncernu należy 6,4 tys. hoteli (sieci Ramada, Howard Johnson oraz Days Inn).
Nr 2 na świecie, brytyjski koncern Six Continents (Inter-Continental, Holiday Inn i Crowne Plaza) nie odnotował w raporcie rocznym żadnych strat, ale tylko dlatego, że zakończył rok obrachunkowy 30 września. Wypracował w nim 792 mln funtów szterlingów zysku netto (2,1% więcej niż rok wcześniej), przy 4,033 mld funtów przychodów (+6,8%). - Nie będziemy ukrywać, że końcówka kalendarzowego roku była dla nas trudna. Średnio miesięcznie traciliśmy ok. 15 mln funtów. Od stycznia jest już jednak znacznie lepiej - powiedział rzecznik prasowy brytyjskiej firmy. Six, do którego należy 3,26 tys. hoteli na całym świecie, poinformował ostatnio, że dysponuje 2 mld funtów na zakupy kolejnych firm.
Numer 3 w branży hotelowej, Marriott International, zakończył 2001 r. z 7,786 mld USD (8,9 mld euro) przychodów i zyskiem niższym o ok. 20% niż rok wcześniej. Należące do niego sieci Marriott, Renaissance oraz Ritz-Carlton odnotowały załamanie wyników głównie w USA. Przychody z jednego pokoju zmniejszyły się tutaj średnio o 12%. Mimo to Marriott zapowiada w najbliższych miesiącach ekspansję na tym rynku.
Francuski Accor (inwestor strategiczny w Orbisie) praktycznie jako jedyny z europejskiej czołówki znacznie pogorszył wyniki. Przychody spadły w ub.r. o ponad 20% (wcześniej firma prognozowała spadek rzędu 15-17%). Jednak spółka nie dramatyzuje tej sytuacji. - Model funkcjonowania Accora wytrzyma także czasy kryzysu - zapewnia prezes Jean-Marc Espaliou.