Wielu analityków jest zdania, że niska inflacja i słaby popyt wewnętrzny stwarzają pole do redukcji stóp już w tym miesiącu. Część specjalistów spodziewa się jednak, że obawy NBP dotyczące poziomu oszczędności Polaków odsuną redukcję w czasie.
Tymczasem ostatnia ankieta Reutera pokazała, że analitycy są podzieleni. Na 13 z nich sześciu przewiduje redukcję stóp na najbliższym posiedzeniu. Dealerzy sądzą zaś, że pozostawienie stóp procentowych na nie zmienionym poziomie doprowadzi do wzrostu popytu na złotego ze strony graczy zainteresowanych inwestowaniem w polskie obligacje. Dają one bowiem relatywnie wysoką stopę zwrotu.
- Rynek jest niemal pewien, że NBP nie obniży stóp w przyszłym tygodniu. Jeśli istotnie zostaną one nie zmienione, zwiększy to oczekiwania, że redukcja nastąpi w kwietniu. Złoty może zyskać - mówi Jacek Wiśniewski, szef działu analiz w Pekao SA.
Gdyby w przyszłym tygodniu nastąpiła znacząca redukcja rzędu 150 punktów bazowych, złoty straciłby na wartości, ponieważ rynek uważa, że będzie to ostatni tego rodzaju ruch na jakiś czas - przewidują dealerzy. Mniejsza redukcja, rzędu 50-100 punktów bazowych, utrzymałaby nadzieje na kolejne.