Zdaniem specjalistów z UBM i Pekao SA, ostatnia obniżka stóp procentowych w Polsce o pół punktu proc. nie osłabiła oczekiwań na dalsze redukcje. Są one podtrzymywane m.in. przez dobre prognozy inflacyjne. Dlatego złoty nadal pozostaje silny, a jego odchylenie od starego parytetu kształtuje się na poziomie 11,5%.

Poza tym, oczekiwane dostosowywanie poziomu stóp procentowych w Polsce do Unii Europejskiej dodatkowo zwiększa popyt na nasze obligacje ze strony zagranicznych inwestorów. Ten czynnik będzie miał pozytywny wpływ na polską walutę aż do następnej obniżki, której analitycy UBM i Pekao SA spodziewają się w czerwcu.

Osłabienia złotego należy się, ich zdaniem, spodziewać w drugiej połowie roku. Po pierwsze, w trzecim kwartale powinny się pojawić pierwsze oznaki ożywienia w gospodarce, które spowodują, że inflacja wzrośnie powyżej 4%. - Wtedy cykl obniżek stóp powinien się zakończyć - napisano w raporcie. Po drugie, w najbliższych miesiącach powinno dojść do zwiększenia deficytu na rachunku obrotów bieżących, który na koniec roku osiągnie poziom 5% PKB.

Te dwa czynniki, w połączeniu z presją na obniżkę złotego ze strony rządu, powinny zaowocować deprecjacją naszej waluty w drugim półroczu tego i w pierwszych miesiącach następnego roku. UMB i Pekao SA prognozują, że w listopadzie kurs naszej waluty wobec dolara wyniesie 4,15, w styczniu wzrośnie do 4,21. Potem złoty znów się wzmocni, do 4,18 zł w kwietniu 2003 r. Analitycy ostrzegają jednak, że prace nad budżetem na 2003 r. mogą spowodować duże wahania na rynku walutowym.

Osłabienie złotego w II połowie roku prognozuje też większość analityków ankietowanych przez Reutersa. Szacują oni średnio, że w grudniu dolar będzie kosztował 4,25 zł, a euro 3,86 zł.