Wartość obligacji znajdujących się w rękach inwestorów zagranicznych spadła w zeszłym miesiącu o prawie 272 mln zł, do 30,2 mld zł. Dotyczy to głównie papierów dwuletnich. Według MF, był to efekt nieudanego dla zagranicy przetargu dwulatek z 5 czerwca. Cała oferta resortu trafiła wtedy do portfela jednego podmiotu, który nie był zainteresowany odsprzedażą papierów. Popyt zagranicy nadal koncentruje się jednak na obligacjach pięcioletnich, które stanowią ponad 65% portfela tej grupy inwestorów.
Obligacje intensywnie dokupywały natomiast w czerwcu fundusze inwestycyjne i OFE. Pierwsze z nich powiększyły swoje portfele papierów dłużnych aż o 1,7 mld zł, do 7,5 mld zł (wzrost o prawie 23%). Fundusze emerytalne powiększyły natomiast swoje zasoby obligacji o 1,1 mld zł, do 15,7 mld zł (plus 7%). Obie grupy najchętniej kupowały w czerwcu te papiery, które na początku lipca potraciły najwięcej, czyli pięciolatki.
Z wyliczeń PARKIETU wynika, że na początku lipca, w okresie największej przeceny obligacji, fundusze papierów dłużnych potraciły w ciągu kilku dni nawet ok. 1% (do obliczeń przyjęliśmy okres od 2.07 do 11.07). Zaniepokoiło to wielu słabiej zorientowanych inwestorów, którzy nie spodziewali się, że wartość jednostki takich podmiotów może spadać. W tym samym okresie spadły też wartości jednostek OFE, ale wynikało to nie tylko z załamania na rynku obligacji, ale również z przeceny akcji.
Znacznie lepiej "przygotowane" na spadek cen obligacji były natomiast banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Pierwsze z nich zmniejszyły w czerwcu swoje portfele o ok. 500 mln zł, do 31,6 mld zł, a drugie - o 100 mln zł, do 32 mld zł.