Wczoraj na Forum zastanawiano się nad przyszłością banków spółdzielczych. W ostatnich latach tracą one udział w rynku, bo przegrywają z komercyjnymi konkurentami.
Wojciech Kwaśniak, Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego, pozytywnie ocenia wyniki finansowe firm z sektora spółdzielczego. W I półroczu br. ich łączny zysk netto wzrósł do 270 mln zł, z 186 mln zł w tym samym okresie ub.r. Udało się im zachować dobrą jakość portfela kredytowego. Udział kredytów nieregularnych wynosi w ich przypadku około 6%. Tymczasem w bankach komercyjnych w I półroczu wzrósł do około 22%. Według W. Kwaśniaka, sektor spółdzielczy odzyskuje pozycję na rynku. Świadczy o tym niższa dynamika spadku depozytów niż w bankach komercyjnych.
Jego zdaniem, sektor spółdzielczy powinien się łączyć, a te podmioty, które chcą pozostać niezależne, muszą zwiększać swoje kapitały własne. Dzięki temu będą mogły poprawić pozycję rynkową.
Odmienne poglądy prezentował zaproszony przez spółdzielców prof. Władysław Jaworski. Według niego, banki spółdzielcze powinny być podmiotami niszowymi, prowadzącymi działalność na rynku lokalnym. Łączenie się ich w większe organizmy oraz działanie na rynku ogólnopolskim spowoduje pogorszenie ich efektywności. Zdaniem W. Jaworskiego, niski udział kredytów nieregularnych w portfelach to wynik dobrej znajomości klientów na rynku lokalnym.