Reklama

Zgoda na deficyty Niemiec, Francji i Włoch

Mniejsze kraje UE zaprotestowały przeciwko decyzji Komisji Europejskiej, zgodnie z którą Niemcy, Francja i Włochy będą mogły zrównoważyć swoje budżety o dwa lata później niż pierwotnie uzgodniono.

Publikacja: 26.09.2002 10:00

Państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane zlikwidować deficyty budżetowe do 2004 r. Władze wykonawcze tego ugrupowania postanowiły jednak przesunąć ustalony termin w odniesieniu do trzech największych krajów, które stanowią trzon gospodarki UE. Zgodnie z podjętą właśnie decyzją, niedobory budżetowe Niemiec, Francji i Włoch będą tolerowane do 2006 r.

Zmiana ta umożliwi im złagodzenie obciążeń podatkowych oraz zwiększenie wydatków publicznych, aby przyspieszyć wzrost gospodarczy, który w bieżącym roku wyniesie zapewne niespełna 1% i będzie najwolniejszy od recesji sprzed dziewięciu lat.

Rząd francuski natychmiast wykorzystał tę okazję, zapowiadając cięcia w przyszłorocznych podatkach oraz wzrost wydatków na policję i cele wojskowe. Złagodzenie dotychczasowych wymogów z zadowoleniem przyjęły też Włochy, które spośród 15 państw UE mają największy dług publiczny, stanowiący 108% produktu krajowego brutto. Kraj ten, podobnie jak Francja, planuje redukcję podatków, aby ożywić w 2003 r. aktywność ekonomiczną.

Natomiast zdecydowanie przeciwne wprowadzonej zmianie są mniejsze państwa członkowskie. Ministrowie finansów oraz prezesi banków centralnych Austrii, Finlandii i Holandii stwierdzili, że ulgi wobec europejskich potęg gospodarczych mogą nasilić inflację, która i tak jest już wyższa od maksymalnego poziomu 2%, ustalonego przez Europejski Bank Centralny. To zaś może utrudnić łagodzenie polityki pieniężnej oraz osłabić euro.

Komisja Europejska przewiduje, że osiem krajów - Austria, Belgia, Finlandia, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia i Luksemburg - będzie miało w bieżącym roku nadwyżki budżetowe albo deficyty poniżej 0,2% PKB. Łącznie państwa te stanowią 29% gospodarki UE, mniej więcej tyle, ile same Niemcy.

Reklama
Reklama

Tymczasem deficyty Francji i Niemiec mogą przekroczyć w tym roku dopuszczalne maksimum, tj. 3% PKB. W przypadku Portugalii nastąpi to prawdopodobnie po raz drugi. W takiej sytuacji rządom grożą kary wynoszące do 0,5% PKB, jeżeli decyzję taką podejmą ministrowie finansów. Dla Portugalii oznaczałoby to płatność w wysokości 675 mln euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama