Jak zapowiedział Zygmunt Kapusta, szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, jeśli G. Wieczerzak wpłaci kaucję, to prokuratura przeanalizuje źródła pochodzenia tych pieniędzy. Po wpłacie kaucji zastosowany zostanie dozór policyjny. Zatrzymany będzie też paszport oskarżonego.
W ubiegłym tygodniu prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia 10 osób, w tym G. Wieczerzaka. Areszt, orzeczony wcześniej wobec byłego prezesa PZU Życie, skończyłby się w najbliższych dniach, dlatego sąd zdecydował o jego przedłużeniu.
Według prokuratury, G. Wieczerzak jako prezes PZU Życie, od jesieni 1998 r. do lutego 2001 r. działał na szkodę tej spółki, co spowodowało straty w wysokości 173,5 mln zł. Miało to polegać głównie na "niedopełnieniu obowiązku należytej dbałości o mienie spółki i niezapewnianiu odpowiedniego poziomu rentowności, bezpieczeństwa i płynności przedsiębranych inwestycji, zwłaszcza przy udzielaniu przez PZU pożyczek czy też niskooprocentowanych depozytów na prawach pożyczek, bez zważania na złą kondycję ekonomiczno-finansową i inne elementy rzutujące na zdolność kredytową firmy".
Według prokuratury, G. Wieczerzak miał udzielać milionowych pożyczek nieznanym spółkom, nieraz powiązanych z nim samym. Wierzytelności te miały być umarzane lub ich spłata nie była egzekwowana. G. Wieczerzak miał też ze stratami inwestować na giełdzie. Prasa donosiła, że były prezes PZU Życie kupował np. akcje NFI po cenach wyższych niż giełdowe, a w ostatnich dniach swego urzędowania sprzedał te akcje po zaniżonej cenie.
Ponadto zarzucono mu próbę przywłaszczenia 9,4 mln zł, poświadczenie nieprawdy oraz naruszenie przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej i ustawy o rachunkowości. W śledztwie zabezpieczono mienie G. Wieczerzaka w postaci polskich i zagranicznych pieniędzy na sumę 630 tys. zł.